To zarchiwizowana wersja starego forum arhn.eu z lat 2013-2018. Istnieje w formie tylko do odczytu.
Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™
  • Strona Główna
  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Regulamin
  • Pomoc
Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™ › Allschool... › Gracze - Graczom ›
Return To Castle Wolfenstein: Tides of War- Recenzja
Wątek zamknięty 
Return To Castle Wolfenstein: Tides of War- Recenzja
Fox460
Commodore 64
**
Liczba postów: 107
Liczba wątków: 100
Dołączył: Styczeń 2016
Poziom ostrzeżeń: 0%
#1
23-11-2016, 12:45
NA 2001 rok to graficznie gra nie powalała, może pod względem postaci i charakterystyki i oddania klimatu owszem. Fabularnie też nie stała wcale tak źle. Ale ogólnie miejscówki i brak większych detali dziś biję po oczach. Zresztą biła po oczach już w dniu premiery, bo zamek jak to zamek, powinien wyglądać ładnie, komnaty powinny być fajnie jakoś ozdobione. A tymczasem wbijamy do pomieszczenia a tam stoliczek, obraz dwa krzesełka i tyle.

Gra nie jest zła, ale jej siła to właśnie klimat i fakt że pierwszy raz jesteśmy poza terenami zamków. Wiadomo w Wolfenstein 3D też to było ale wtedy tego nie szło odczuć/zobaczyć.

Na domiar złego, gracze PC zostali olani i w wersjach Konsolowych nie ma misji która powinna w sumie być na PC,  już wtedy można powiedzieć że wycięto typowy PROLOG/Prequel aby dać je PlayStation i Xboxowi.

Na konsolach gra nie wyglądała wiele lepiej, a do tego często było ciemnawo aby zakryć pewne bobole. Zresztą tutaj zrobiłem recenzję 1:1 z Xboxa pierwszego.  Zresztą wszystko jest opowiedziane w recenzji


[Video: https://www.youtube.com/watch?v=nqqcWO_hlbE]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Wątek zamknięty 



  • arhn.eu
Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 MyBB Group. Created by DSlakaitis.