10-09-2012, 17:25
Dzej przyjmując dziś ode mnie dinary w zamian za mięsiwo wyglądał zupełnie normalnie - czyli dokładnie tak samo jak świńskie ryjki które od niego nabywałem
|
Morderca #1 - Zakończona - wygrana mordercy
|
|
10-09-2012, 17:25
Dzej przyjmując dziś ode mnie dinary w zamian za mięsiwo wyglądał zupełnie normalnie - czyli dokładnie tak samo jak świńskie ryjki które od niego nabywałem
Poszedłem do domu. Czułem się wstrząśnięty. Mój sąsiad został zamordowany. Nie wiadomo kto i nie wiadomo dlaczego. Miałem wrażenie, że władze olały to. Burmistrz, który "kocha" swoich mieszkańców zaszył się w swojej willi i liczy pieniądze, a konstabla nie widziałem od rana. Nikt mnie nie przesłuchał. Nikt nie zwraca uwagi na to, że człowiek zginął. Każdy tylko patrzy obserwuje każdy krok innej osoby i notuje to w swoim notesiku. Nie mogę siedzieć bezczynnie. Postanowiłem wziąć płatny urlop. Oczywiście to ja muszę za niego płacić. Od rana ludzie obrzucają się albo kłócą. Postanowiłem zebrać informacje:
Dark Archon WielkiMati Avril Wielkimati MangaRyu klawykogut Dorczenzo Wielkimati kenji DarkArchon supaplex dorczenzo Drizztoable DarkArchon Wojowu Wielkimati Gamemen Avril knopers Dark Archon Shineko Wielkimati wielkimati Rezygnuje ExE221 DarkArchon Exgamer Avril Bleub Dorczenzo Kacpei Avril KlawyKogut Kenji yodek Avril Nie mogłem w to uwierzyć! Okazało się, że ludzie najbardziej oskarżają 1 osobę, która się tam znalazła! Wszyscy zauważyli że wielkimati i Shineko się pokłócili lecz nikt nie zauważył, że oni od kilku dni mają zatarg. A dokładnie od dnia, w którym Shineko wpakował wielkiegomatiego do pudełka i zamknął w skrzyni. Obawiam się tylko że ludzie wykorzystają tłum do własnych porachunków!
10-09-2012, 17:34
Zobaczyłem Shineko kupującego w sklepie potrzebne artykuły, nie widziałem nic na jego twarzy, to nie on. Dark Archon rzucający podejrzenia JAKO PIERWSZY, bez żadnych dowodów. To będzie On!
10-09-2012, 17:36
*rozgląda się z konsternacją*
Nie wiecie co mówicie! Życie ucieka wam przez palce, a wy na posłańcu się wyżywacie! Nikt nie spytał ani razu co sądzę o tym prywatnie... *przyciszył ton* WielkiMati był na miejscu zbrodni pierwszy - zaraz po Gremie... Nie jest to podejżane? A to *odchylił połę płaszcza i wrócił do poprzedniego tonu* jest moje Pismo! Nie żadna broń, bo widzę, że niektórzy pod poły mi patrzą i noży szukają. Broni palnej również nie mam! To PISMO! JEDYNE I SŁUSZNE! ALLELUJA! ![]()
10-09-2012, 17:41
Ale... ale... ale... ja jestem niewinny! Myślicie, że dotknąłbym waszych obleśnych wieśniackich obsmarowanych fekaliami jestestw? Jaką korzyść miałbym w unicestwianiu was, bezwartościowych dronów? BEZ WAS, KTO BĘDZIE MI ROBIŁ PINIĘDZE?!!! To nie ja zamordowałem waszych koleszków. Prosta sprawa. Nie wstyd wam oskarżać waszego skromnego, kochanego burmistrza?
10-09-2012, 17:44
Cholera. Tydzień temu wprowadziłem się do tego miasta, a już się dzieje siara ( na dodatek pod moimi oknami!). Nie po to zmieniłem miejsce zamieszkania żeby znowu pakować się w kłopoty. Nie interesują mnie samosądy tutejszej ludności, dopóki nie dotyczą mnie. Taplajcie się we własnym błocie. WAŻNE jednak, że życie nauczyło mnie aby dobrym ludziom pomagać. Jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy, będzie chciał pogadać, to znajdzie mnie co wieczór w pobliskiej knajpie : bodajże start port się nazywa.
P.s Kolega bleub mnie chyba z kimś pomylił. Nie jestem rzeźnikiem. Myślałem, że policja zajmuję się ćpunami ?
10-09-2012, 17:47
Towarzyszu dzej, czy zechcesz mi dzisiaj towarzyszyć przy kilku szklankach szkockiej? Myślę, że możemy porozmawiać o niewiastach aby zapomnieć o tym przykrym zdarzeniu...
10-09-2012, 17:50
Moje dochodzenie zaczęło się od wielkiegomatiego. Był on najbardziej osądzany. Jedynym śladem na niego było to, że był pierwszy. To nie wystarczy.
Następny na liście był sam burmistrz. Szybkie obliczenia pokazały, że nie opłacało mu się zabić dla pieniędzy bo tracił tanią siłę roboczą. Nie miał też z nikim na pieńku. Wszystkich nienawidził jednakowo. Ludzie go osądzali tylko dlatego, że go nie lubią. Następny był ten chory fanatyk. Avril czy jak mu tam było. Każde miasto ma swojego świra, ale to nie oznacza, że jest winny. Lecz w tej chorej głowie nie wiadomo co się czai. Osobiście go nie lubiłem. Zaczepiał codziennie ludzi. Mówił coś o końcu świata i zemście boga. Może jestem hipokrytą, ale byłbym spokojniejszy, gdyby odszedł do swoich zaświatów
10-09-2012, 17:50
Towarzyszu? To u was nadal komuna? Myślałem, że chociaż tą mieścinę to ominęło. szkocka? Zawsze.
Niewiasty ? Przydała by mi się jakaś. Poprzednie nieźle mi dały popalić. Ale o tym przy szklaneczce. Przy okazji opowiesz mi jakie to zwyczaje u was panują, bo widzę, że niezły przekładaniec.
10-09-2012, 18:13
To nie był dobry dzień, na szczęście już się kończy ta noc zniszczyła wszystkich i zalała wszystkich falą podejrzeń. A co ja robiłem? Podobnie jak wczoraj- Wyszedłem do znajomych niespodzianka impreza takie rzeczy impreza trwała od 22 do 4.00 ale wyszedłem wcześniej, i tak nie do końca pewny czy idę w dobrym kierunku minąłem konstabla zaproponował mi odprowadzenie, przerzucił mnie przez ramie i idę aż nie upadłem po otworzeniu oczu zauważyłem zwłoki i 2 ludzi zapewne jednym z nich był Grem pobiegli w uliczkę a ja jakoś doszedłem do domu, było dobrze sąsiadka mi pomogła i dopiero po obudzeniu się skumałem o co chodzi Konstabl i Burmistrz współpracują!
10-09-2012, 18:15
Usłyszałem różne teorie, sporządziłem własne notatki, i do czego doszedłem? Wielkimati może rzeczywiście jest niewinny. Może to DarkArchon wszystko zaplanował? Może on chciał żebyśmy widzieli wroga w wielkimatim? Lecz moje przemyślenia nie kończą się na tym. Może ktoś mu pomaga? Może zapłacił Avrilowi żeby uniemożliwić nam skupienie się na dochodzeniu?
TARDIS - Time And Relative Dimension In Space.
W skrócie budka telefoniczna
10-09-2012, 18:18
Stwierdziłem, że dzisiaj już żadnych poszlak nie znajdę. Poszedłem więc do oberży należącej do bleuba. Jak zwykle wypiłem za dużo i nieświadomy tego, że jestem obserwowany piłem dalej. W końcu jak zabrakło mi kasy na tani trunek miałem się zbierać do domu, ale barman bleub dał mi flaszkę. Kiedy powiedziałem, że nie mam już kasy uspokoił mnie, że to pan siedzący w ciemnym rogu kazał mi to dać. Nie widziałem go dobrze ponieważ trochę już wypiłem i było ciemno. Byłem już tak spity, że nie umiałem odczytać napisu ale wciąż mogłem chodzić o własnych nogach. Poprosiłem barmana aby mi przeczytał co to za trunek. Powiedział, że to piwo "Konami". Jeszcze nigdy o nim nie słyszałem więc postanowiłem skosztować. Wróciłem tak do swojego stolika i wypiłem je jednym tchem. Sprawiało wrażenie smaku tęczy. Było wyśmienite. Po chwili przed oczami ukazały mnie się małe różowe konie i znalazłem się w baśniowej krainie z gadającymi kucykami...
10-09-2012, 18:24
Szukam ochroniarz boje się że ten psychopata mnie zabije.Jestem bardzo chojny więc z wynagrodzeniem nie będzie problemu.
10-09-2012, 18:28
Czyżbym słyszał PIENIĄDZE?! Myślę, że znaleźliśmy wspólny język mości Knopersie. Może przedyskutujemy to przy kuflu piwa? Zapewniam, że z miejsca w stanie jestem zapewnić Ci dwójkę najlepszych męża, tak by żaden łachudra nie mógł cię tknąć. Może to przekona cię, żem niewinny. Ba, dam nawet upust (ale mały. bo kocham pieniądze.)
10-09-2012, 18:32
Twoja oferta jest bardzo dobra i zchęcia ją przyjme, ale ostrzegam cie jeśli mi coś zrobisz to gorzko tego pożałujesz.
10-09-2012, 18:33
(10-09-2012, 18:18)Kacpei pisze: Stwierdziłem, że dzisiaj już żadnych poszlak nie znajdę. Poszedłem więc do oberży należącej do bleuba. Jak zwykle wypiłem za dużo i nieświadomy tego, że jestem obserwowany piłem dalej. W końcu jak zabrakło mi kasy na tani trunek miałem się zbierać do domu, ale barman bleub dał mi flaszkę. Kiedy powiedziałem, że nie mam już kasy uspokoił mnie, że to pan siedzący w ciemnym rogu kazał mi to dać. Nie widziałem go dobrze ponieważ trochę już wypiłem i było ciemno. Byłem już tak spity, że nie umiałem odczytać napisu ale wciąż mogłem chodzić o własnych nogach. Poprosiłem barmana aby mi przeczytał co to za trunek. Powiedział, że to piwo "Konami". Jeszcze nigdy o nim nie słyszałem więc postanowiłem skosztować. Wróciłem tak do swojego stolika i wypiłem je jednym tchem. Sprawiało wrażenie smaku tęczy. Było wyśmienite. Po chwili przed oczami ukazały mnie się małe różowe konie i znalazłem się w baśniowej krainie z gadającymi kucykami... Słyszałem o owym trunku, zwą go często "płynną tęczą", ze względów które chyba nie wymagają tłumaczenia. Sam kiedyś padłem tego ofiarą, trudno go dostać. Jedyna osoba która którą znam i która skłonna by była zapłacić za ten trunek, jest pan DarkArchon... TARDIS - Time And Relative Dimension In Space.
W skrócie budka telefoniczna
10-09-2012, 18:33
Właśnie to mnie dziwi, że wszyscy mnie oskarżają, szczególnie burmistrz tylko dlatego, że byłem pierwszy na miejscu zbrodni...
Knopers, czemu grozisz naszego burmistrzowi? Jesteś mordercą?
Nie, nie jestem poprostu mu nie ufam tak jak i tobie.Troche mi ciebie szkoda wszyscy się odciebie odwrócili, ale to już nie ważne i tak zawiśniesz.Będę się modlił o twoją dusze u Wielkiego Stiviego.
Ps.Ten wasz trunek jest słaby mi potrzeba przynajmniej 20 butelek, żeby się upić.
10-09-2012, 18:57
Atmosfera dzisiaj w fabryce była na tyle gęsta, że powietrze by można nożem ciąć. Wszyscy szeptali coś po kątach, gdy przechadzałem się wzdłuż linii produkcyjnej.
Słyszałem kilka plotek o rzeźniku DZEJU, który wprowadził się do nas niedawno, podobno podejrzany z niego typ... Niemniej jednak wszystkie poszlaki zdają się wskazywać na osobnika imieniem Wielkimati, mimo, że DORCZENZA będę miał na oku. To Wielkimati odnalazł ciało, obwiniał losowe osoby o morderstwo - typowe zachowanie winnej osoby.
10-09-2012, 19:24
*zebrał poły płaszcza, schował Pismo i krzyż i ruszył w stronę kościoła i plebanii*
*mamrocze do siebie* Jeszcze zobaczą. Królestwo niebiesko-różowe spadnie nam na głowy i potylice i uda jak meteor w dzień św. Kratosa. Wtedy nie będą mówić, że Pismo jest puste. *zapłakał gorzko na losem maluczkich i poszedł spać* *w nocy nawiedzały go obrazy burmistrza, konstabla i wielu innych* *był pewien, że pomoże mieszkańcom złapać mordercę* *nagle, w środku snu doznał olśnienia...zabójców jest dwóch! to jedyna opcja!* *i chyba wiedział kto jest winny...chyba* *modlitwa wypełniła jego sny* ![]()
10-09-2012, 19:31
Kiedy kucyki przestały skakać zauważyłem, że nie jestem już pijany ani nie mam kaca. Przypomniałem sobie o gościu w kącie. Nie było go już. Postanowiłem zebrać się i poszedłem do domu. Od wejścia poczułem zmęczenie. ściąłem buty i rzuciłem się na łóżko. Od razu zasnąłem.
10-09-2012, 19:39
Wszedłem do pubu. Dzej już na mnie czekał ale widząc, że nie zdążył jeszcze zdjąć swojego płaszcza stwierdziłem, iż na szczęście nie byłem spóźniony. Od razu podszedłem do lady i zamówiłem "whisky on the rocks". Podszedłem do stolika dzeja. Zapowiadał się długi wieczór z ogromną ilością przelanego przez gardła alkoholu. To był ciężki dzień. Należy mi się! ... prawda?
10-09-2012, 19:43
A jednak ten trunek nie taki słaby.Powieki same mi się zamykają mam tylko nadzieje, że Archon wysłał tych dwóch gorli.Po tej myśli położyłem się do łóżka zapadając w twardy sen.
10-09-2012, 19:51
Hmmm. Nie mam tu czego szukać. Prostacy najwyraźniej nie rozumieją polskiego i wszelkie próby wyjaśnienia rozwścieczonemu tłumowi, że nie mam z tą sytuacją nic wspólnego mijają się z celem. Zabieram moje sakwy, wracam do swojej posiadłości, z dala od tej afery liczyć swoją gotówkę. Może w ten sposób uniknę bezpodstawnych oskarżeń hołoty.
10-09-2012, 20:09
Chwileczkę Archon... Na początku nie wierzyłem, że ty mógłbyś kogoś zabić. Jednak cały czas mącisz nam w głowie i starasz się wymigiwać od tego, że jesteś winny jakimiś pierdołami. Może to jednak ty mordujesz?
Z drugiej strony Avril cały czas wypowiada swoje herezje na temat biblii oraz kościoła. Stary, ty masz nasrane w głowie, czy jesteś opętany? Również mogłeś zabić, a wydajesz się szczerze podejrzany i dziwny. No i nie lubię księży Jako iż mamy dwóch morderców a to moje jedyne poszlaki to niestety ale muszę także spróbować uratować swoją niewinną dupę tak więc muszę zagłosować na Archona.
10-09-2012, 20:09
Chyba jednak będę musiał zmienić głos - choć Avril prawi niezłe kazania (typowe dla szaleńca) to przynajmniej na siłę nie tłumaczy się jak np. Dark Archon.
Tak jak mówiłem, nie daję się wciągnąć w lokalne rozgrywki między mieszkańcami.Cieszę się dobrym whisky z Dorczenzo i NIKOGO NIE OSKARŻAM.
10-09-2012, 20:14
Tak DZEJ, najlepiej wycofac sie z oskarzen, zeby cien podejrzenia nie padl czasami na ciebie, co? Bede cie mial na oku. Ciebie i twojego kumpla DORCZENZO...
10-09-2012, 20:15
Nawet Dzej będzie musiał w końcu na kogoś zagłosować. Ale to i tak dziwne, że chce zostać z boku... jak morderca.
Jest NOC
Ludzie zebrali się pod falliczną siedzibą samego burmistrza - Dark Archona. Przepełnieni byli strachem i chęcią zemsty za morderstwo które miało miejsce zeszłej nocy. Konstabl Grem próbował powstrzymać mieszkańców, niestety był zbyt słaby. Mieszkańcy wdarli się do biura burmistrza które znajdowało się na 20 piętrze wieży. Kilkoma mocnymi ciosami powalili go na ziemię i zdarli z niego pozłacane ubrania. Następnie zaczęli go okładać wszystkim co mieli pod ręką, jakimś cudem burmistrz wyrwał im się i wyskoczył przez oszklone okno, tym samym dokonując żywota. [adn] W wyniku głosowania zginął Dark Archon - mieszkaniec [/adn] Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus
Jest DZIEŃ
Mieszkańcy spali spokojniej tej nocy. Zaspokojona żądza zemsty zawsze jest powodem do oczyszczenia swoich myśli. Niestety spokój okazał się tylko pozorny. O godzinie 6:25 konstabl Grem stał już nad kolejnym ciałem o którym poinformował go ktoś z mieszkańców. Kolejny raz ciało było mocno zmasakrowane, ale łatwo było poznać osobnika po szatach i złotym krzyżu na szyi, był to Avril. Obok zwłok leżała święta księga oprawiona w skórę i cała umoczona we krwi. Morderca postarał się by bigota "wbił" sobie dosłownie "prawdy" zapisane w ów księdze do głowy, której teraz praktycznie nie miał. [adn] Tej nocy zamordowany został Avril - Mieszkaniec Przypominam, że martwi nie mogą zabierać głosu w temacie. [/adn] Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus
11-09-2012, 07:36
O kolejnym morderstwie dowiedziałem się osobiście od Konstabla Grema który swoją nagłą wizytą i "pukaniem" do drzwi zbudził mnie z głębokiego snu a jego straszne wieści nie pozwoliły mi dalej spać. Położyłem się ponownie, jednakże w mojej głowie krążyły domysły, przypuszczenia i obawy.
Duchowny zawsze wydawał mi się lekko zdziwaczały, trudno mi jednak orzec kto chciałby jego śmierci. Wczorajsze wydarzenia przypomniały mi Jego modły i nawoływania do ludu które wydawać by się mogło jakoby nie podobały się paru mieszkańcom... ExGamer wprost oskarżał go o mydlenie oczu wiernym. Wojowu również polemizował nad domniemaną współpracą duchownego z burmistrzem. Krążą plotki iż Kacpei po porannym zamieszaniu i spotkaniu z Avrilem stwarzał wrażenie poddenerwowanego. Zwierzał mi się tego wieczora w knajpie, sącząc kolejną Brandy - "osobiście nigdy go nie lubiłem, byłbym spokojniejszy, gdyby odszedł do swoich zaświatów". Również Yodek bez cienia ogłady wykrzykiwał swoją nienawiść do fanatyków religijnych, zdawał się oskarżać zupełnie przypadkowe osoby jak dzej, 05mateo10, Grodek czy Bufoniasty. Nie należy również zapominać o Wielkimati, w końcu to on był wczorajszego ranka pierwszy na miejscu zbrodni i przez cały dzień mimo padających w jego stronę oskarżeń nie podał żadnego sensownego argumentu na swoją obronę. W mieście robiło się niespokojnie...
11-09-2012, 07:47
Czy to miasto nie może być normalnym miasteczkiem na prowincji? Rozumiem, że falliczny budynek wyróżnia je jak Jezus Świebodziński, ale... na Boga, zamordowaliście zaślepionego pieniędzmi Archona, który nic nie zrobił! Popatrzcie, coście narobili!
Wydaje mi się, że Avril mógł zginąć dlatego, że za dużo wiedział... Tylko czego i o czym? Zabójca jest bogobojnym człowiekiem i bał się, że Wszechmocny ześle Avrilowi jakąś wizję? Cholera, nie wiem... KlawyKogut wydaje się być po prostu zmieszany ostatnimi wydarzeniami plus ma pewnie jakieś problemy rodzinne, moje oskarżenie wygląda na bezpodstawne. Mijam szybko Grema, bleuba i ciało spiesząc się do roboty. Kolejny dzień w tej zasranej fabryce... Wejdź na Mangowego bloga: Worek Ryżu!
Moja glowa... Musialem wczoraj niezle zabalowac. Ale ta szkocka wchodzila jak woda. Ktora godzina? Oh swietnie, wyleja mnie... Zebralem sie najszybciej jak moglem i wybieglem z domu. Zdziwilo mnie zbiegowisko pod fabryka. Nikt nie pracowal. Ale dlaczego? Wszyscy zdawali sie nerwowo o czyms rozmawiac ale nie zauwazylem nigdzie naszego religijnego fanatyka. Czyzby... Odwrocilem sie i puscilem pawia. Widok zmasakrowanego Avrila nie byl ani troche przyjemny. Dlaczego on? Co sie ku*wa dzieje w tym miescie? Moje podejrzenia padly na ExGamera. Wczoraj oskarzal Avrila, ktory wydawal sie nie miec nic wspolnego z poprzednia zbrodnia. Dodatkowo wspomnial o zatarciu sladow. Skad wiedzial, ze zostaly zatarte? Czyzby sam je tam zostawil? Trzeba to wziac pod uwage...
11-09-2012, 11:50
Więc ani burmistrz, ani Avril nie byli winni... Mimo wszystko twierdzę że zasłużyli na karę. Będę musiał popytać różnych ludzi co sądzą o kolejnym zabójstwie. Dwa niewyjaśnione trupy w dwie kolejne noce, a zabójca nie złapany. Po drugim zabójstwie mamy sprzeczne zeznania... Teoria o dwóch mordercach zdaje się zyskiwać pewne argumenty. Przy obecnym stanie mej wiedzy nie oskarżam nikogo, choć w ciągu dnia to się pewnie zmieni.
TARDIS - Time And Relative Dimension In Space.
W skrócie budka telefoniczna
11-09-2012, 12:44
W tym momencie moje wczorajsze podejrzenia poszły z dymem. Więc kto i dlaczego może mordować tych wszystkich mieszkańców?
Kto miał zatargi z Avrilem? Może należy zacząć od tych osób?
11-09-2012, 12:46
Wstałem około 13. Byłem dziwnie szczęśliwy. Jak piękny ranek pomyślałem, ale potem spojrzałem na zegarek a tam już po południe więc pierwsza myśl nasunęła mnie się zaspałem do pracy. Ale przypomniało mnie się że wziąłem urlop. Poszedłem więc do kuchni. Włączyłem telewizor na lokalną stacje Arhn.tv i zacząłem robić sobie śniadanie. Postawiłem wodę na gazie i zabrałem się do szykowania kromek. Woda się ugotowała. Wziąłem czajnik i nalewam wodę, wtedy właśnie usłyszałem o kolejnym morderstwie. Po głowie chodziło mi już multum myśli. Nagle poczułem gorąc na stopie. Okazało się, że przelałem wrzątek. Szybko wytarłem, aby woda pod panele nie weszła. Kiedy już się uspokoiłem nagle usłyszałem o śmierci burmistrza. Banda idiotów. Przecież na pierwszy rzut oka widać było, że jest niewinny. Zjadłem kromki z masłem i popiłem herbatę którą zrobiłem odgrzewając torebkę już 5 raz. Na nic lepszego mnie nie było stać. Zacząłem myśleć kto mógł chcieć śmierci Avrila. No przede wszystkim tym kimś byłem ja. Ale zaraz potem pomyślałem, że mógł działać na nerwy wszystkim. Postanowiłem pozbierać się i wyjść rozeznać się na mieście.
11-09-2012, 13:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-09-2012, 13:29 przez Drizztoable. )
Zginęli moi "faworyci" Archon i Avril nie żyją ExE221 To jedyna osoba którą może być domniemanym mordercą czemu? bo oskarża wszystkich których oskarżenia według reszty są prawdziwe.
Wstałem jak zwykle. Umyłem się jak zwykle. Idę do pracy i co się okazało? Znowu morderstwo... Pytam czemu to dzieje się w moim mieście? Czym Archon / Avril zawinili? Dziwne.
Ale knopers pisze:Twoja oferta jest bardzo dobra i zchęcia ją przyjme, ale ostrzegam cie jeśli mi coś zrobisz to gorzko tego pożałujesz. co to jest? dziwne... Czyżby knopers? Nie wiem... Za mało dowodów, za mało poszlak. Zostawiam sprawę innym. Niech się martwią. Ja mam spokojną pracę w fabryce i mi to wystarcza. Takie zdarzenia mnie smucą... :/
11-09-2012, 15:22
W dniu wczorajszym widziałem jak ExE221 dość uważnie obserwował Avril, przy czym wydawał się bardzo zdenerwowany i myślę, że to on jest winien morderstwu.
11-09-2012, 15:38
Coś mi w tej całej sprawie śmierdziało. Burmistrz nie żyje, a Avril okazał się niewinny. Czyżbym się pomylił? A może... Ulica. Deszcz. Latarnia. Noc. Gdzie ja jestem co się stało?! Nagle znalazłem się na zewnątrz, a co najgorsze kompletnie nic nie pamiętam, czuję tylko zapach siarki, bardzo wyraźny. Do tego nie wiem gdzie jestem. Jedyne co przy sobie mam to... figurka origami? Po krótkich oględzinach dostrzegam zarys kormorana w okresie godowym, co nie wróży nic dobrego, do tego figurka poplamiona jest krwią... Nie mam pojęcia co teraz zrobię, ale na pewno jak najszybciej udam się do domu, gdziekolwiek on jest...
11-09-2012, 15:43
Nie zastanawia Was to, że zarówno Archon jak i Avril jako pierwsi 'rozpoczęli' falę oskarżeń przeciwko mieszkańcowi o imieniu Wielkimati. A teraz obaj nie żyją. Czyżby, chronologicznie od zabrania głosu, kolejną ofiarą miałby być Dorczenzo? Wszystko zaczyna się powoli układać, nie zmieniam więc swego stanowiska z dnia wczorajszego.
Tak, zlinczujcie mnie. Pozwalam wam, wasze sumienie, które po kolejnym morderstwie (kiedy mnie już nie będzie) zostanie ostro nadszarpnięte. Dopiero wtedy będziecie, jak po naszym burmistrzu, zastanawiać się, Dlaczego On? Poszedłem na rynek, pamiętam jak wszyscy tutaj krzyczeli "Wielkimati, MORDERCA!" "Zabić grzesznika", i nagle wszyscy oddalili swoje głosy? Dlaczego? Czyżby przekupił wiele osób?, ja się nie dam. To będzie Wielkimati
11-09-2012, 16:09
Skoro nie Archon to pewnie Wielkimati był to drugi najbardziej podejżany.Jednak nie szkoda mi Archon był złym burmistrzem, dobrze mu tak.A o śmierci Avrila niestety mało wiem policja wszystko utajnia, żeby nie było paniki.Mimo, że był fantykiem religijnym to i tak na to niezasłużył.Boje się też o własną skórę będę musiał prosić grema, żeby wysyłał więcej patroli.
Wczoraj było 3 podejrzanych Avril Dark Archon i Wielki Mati.
Fanatyk religijny (Avril) skończył jako trup z ręki już seryjnego mordercy. Drugim podejrzanym był burmistrz (Dark Archon). Oskarżony przez lud i skończył śmiercią wywołaną przez lud jego. Obie osoby były niewinne. Teraz wszyscy obwiniają Wielkiego Matiego, a ja umywam ręce nie chce mieć krwi niewinnych na rękach.
11-09-2012, 16:17
Umywanie rąk jest to powiedzenie ludowe oznaczające, że człowiek przestaje brać udział w jakiejś sprawie.
11-09-2012, 16:26
W dodatku śmierci do której się przyczynili! Wiem, że był łasym na kase gnojkiem, ale to nie znaczy, że był wart śmierci!
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|