To zarchiwizowana wersja starego forum arhn.eu z lat 2013-2018. Istnieje w formie tylko do odczytu.
Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™
  • Strona Główna
  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Regulamin
  • Pomoc
Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™ › Allschool... › Gry PBF ›
Morderca -Truciciel-Zakończony zwycięstwem trucicieli.
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
Wątek zamknięty 
Ocena wątku:★★★★½ (2 głosów - średnia: 4.5)
Morderca -Truciciel-Zakończony zwycięstwem trucicieli.
Piskle
OVO
**
Liczba postów: 183
Liczba wątków: 7
Dołączył: Marzec 2012
Reputacja: 55
Poziom ostrzeżeń: 0%
#51
15-04-2013, 20:33
Patrząc na otaczające mnie otoczenie widzę, że zdania są podzielone. Chłopi głosują na prawych szlachciców (ser supaplex) a reszta na kobietę Ser Dorczenza - Sonix. Osobiście sądzę, że najbardzej podejrzana jest Sonix. Fakt, że jej romans mógł zniszczyć jej karierę stawia ją jako podejrzanego numer 1. Nie raz widziałem ją z innym szlachcicem, ale Dorczenzo wiedział swoje...
[Obrazek: kawalec1111.png]


[Obrazek: 76561198040070947.png]
Kacpei
Wilczy kieł
***
Liczba postów: 223
Liczba wątków: 7
Dołączył: Czerwiec 2012
Reputacja: 78
Poziom ostrzeżeń: 0%
#52
15-04-2013, 20:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-04-2013, 20:49 przez Kacpei. )
Słońce chowało się za horyzontem, a mieszkańcy dalej nie mogli się zdecydować kto jest winny temu wszystkiemu. Gdzieniegdzie było słychać Cornel, w innej części miasta Sonix, a byli też tacy co oskarżali szanownego Stiviego. Jednak tłum coraz głośniej skandował imię nieletniej, którą wykorzystywał Dorian. Tłum zbliżał się do mieszkania Sonix. Wyszła i się spytała:
-O co chodzi?
-Wiemy, że to ty zabiłaś Doriana! Nie potrafiłaś znieść, że on woli Cornela. - Powiedział Stivi.
-To nieprawda! Ja go kocham. Chciałam mu urodzić synów.- Broniła się Sonix
-A on cię nie chciał. Słyszeliśmy kłótnie.
-Prawda, kłóciłam się z tego dnia w jego posiadłości, ale to była kłótnia z Cornelem, aby odszedł z jego życia.
-On cię nie kochał! -Wtrącił Cornel.
-Ale, ale... TO NIE PRAWDA. - Powiedziała Sonix po czym się rozpłakała.
-To, że się z tobą pieprzył nie znaczy, że cię kochał. Jak popił robił różne głupoty. - Powiedział Stivi po czym wyciągnął swój miecz, a był to piękny miecz ozdabiany rubinami z pozłacaną rękojeścią. - Dzisiaj wymierzę sprawiedliwość.
Stivi wziął zamach i wykonał szybkie cięcie. Ręka ani mu się nie zawahała. Był pewien, że zabija morderczynię swojego brata. Głowa odleciała, a tułów poleciał do tyłu odsłaniając pokój, w którym leżała zbroja miecz i dzida. Nagle dotarło do wszystkich, że Sonix nie była morderczynią, a strażniczką. Teraz ulice stały się bardziej niebezpieczne, a tłum zabił niewinną osobę.

Nastała noc. Zabita została Sonix - Strażniczka. Rozmowy teraz są zakazane i trzeba wykonywać akcje.
Kacpei
Wilczy kieł
***
Liczba postów: 223
Liczba wątków: 7
Dołączył: Czerwiec 2012
Reputacja: 78
Poziom ostrzeżeń: 0%
#53
15-04-2013, 23:01
Spokojnie i bez krzyków minęła noc. Wszyscy szczęśliwi z rana wrócili do swoich obowiązków, jakby wczorajsze zdarzenia były tylko złym koszmarem. Wielkimati i Smelly właśnie pracowali na polu, kiedy uświadomili sobie, że nie ma z nimi taegukiego. Poszli więc do niego, bo każda para rąk się liczy. Drzwi były otwarte. Weszli niepewnie i zobaczyli leżącego na łóżku przyjaciela. "Ty sobie tutaj śpisz gnoju, a my tam harujemy?" powiedział Wielkimati po czym szturchnął taegukiego, który bezwładnie zleciał z łóżka. Przyjaciele truposza podskoczyli ze strachu i zdziwienia. Zawołali księdza i straż. Nagle ten beztroski poranek zmienił się w koszmar. Do ludzi dotarło, że nie jest to zwykła sprawa między szlachtą, ale coś poważniejszego, co dotyczy każdego. Wszyscy zadawali sobie pytanie: "Kto jest mordercą?". Nagle jakiś głos powiedział, że to nie jest Manga, bo był z nim tej nocy. Wszyscy rozpoznali głos i mu uwierzyli, ale nikt nie chciał się przyznać, że wie kto wypowiedział te słowa.


Jest dzień. Miłych rozmów
W nocy został zabity taeguki, a alibi ma Manga Ryu na którego nie można głosować.
Koji
Pong
*
Liczba postów: 11
Liczba wątków: 1
Dołączył: Kwiecień 2013
Poziom ostrzeżeń: 0%
#54
16-04-2013, 07:06
*Jak każdego ranka tak i tego popędziłem otworzyć swój bazarek*
Ledwie opadły emocje po śmierci Dorczenzo, a dowiaduję się o dwóch kolejnych trupach. Głupcy zabili niewinną dziewuchę! Sonix - nie znałem jej zbyt dobrze. Mój bazar odwiedzała bardzo rzadko. Jednak nie to mnie martwi. Ktoś znowu został otruty. taeguki nic mi to imię nie mówi. Jakiś chłopina. Kto chciałby śmierci nic nie znaczącego chłopa?
Czym się kieruje truciciel? Jakie korzyści ma z zabicia chłopa? Czy został zabity dla zmylenia tropu? Czy to ta sama osoba która otruła Dorczenzo? A może ktoś korzystając z okazji próbuje się podszyć pod mordercę? Za dużo pytań.
*Zasiadam na drewnianym stołku i wsłuchuję się w plotki z bazaru.*


arkhadius

**
Liczba postów: 85
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwiecień 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#55
16-04-2013, 07:22
No i boguducha winną Sonix uśmiercili, barany. Ehh, co to się wyprawia na tym zapyziałym świecie. Czyżby ta Sonix coś wiedziała, że tyle ludzi ją osądziło?
Stivi, nigdy Cię jakoś specjalnie nie lubiłem, ale żeby mieszczaństwo jak popadnie na ostrze nadziewać? Płacić ludziom, żeby ją oskarżali? Swoją drogą, Cornel, którego od początku podejrzewam może mieć trochę racji w tym, że chłopa na dziwne mikstury nie stać. Ale Stivi mi podpadł, a Cornel teraz u niego pracuje. Czyżby współpracowali? Ale żeby szlachta zamachiwała się niecnie na szlachtę? Toż to nie po szlachecku! Ale po prawdzie tak mogło być. Cornel chciał się pozbyć Dorczenzo, ale nie miał złota, Stivi chciał się pozbyć Sonix i potrzebował pretekstu.
Ehh, to nie na moją głowę. Idę spać dalej. W razie wojny z Khalindorem przenieść w bezpieczne miejsce.
yamny
Banned 4 Life
****
Liczba postów: 311
Liczba wątków: 12
Dołączył: Kwiecień 2012
Reputacja: 117
Poziom ostrzeżeń: 0%
#56
16-04-2013, 08:14
*Wstałem nad ranem, wyszedłem. Od jakiegoś przechodnia dowiedziałem się, że mieszkańcy wykonali egzekucji na Sonix.*

Boże, czemu moją sąsiadkę musieli uśmiercić!

*Bardzo ją lubiłem, może za bardzo... Ale szybko się otrząsnąłem uświadomiwszy, że nie przywiązywała do mnie zbytnio jakiejkolwiek uwagi.*

Mam nadzieję, że otrucie sir Dorczenzo było jednorazowym czynem. Pójdę na bazarek kojiego, może ma jakąś ciekawą miksturę na dobry poranek?

*Dotarłem na ów bazarek, od sprzedawcy dowiedziałem się, że otruto chłopa. Uświadomiłem sobie, że mamy jednak do czynienia z seryjnym trucicielem. Na dodatek Manga Ryu ma alibi, musiałem się co do niego pomylić...*

-Słuchaj no, handlarzu. Chciałbym kupić jakiś eliksir, który mógłby mnie utrzymać na nogach przez resztę dnia. Poza tym, handlarzu co myślisz o tej serii niewyjaśnionych otruć, oraz czy wiesz może w którą stronę mógł pójść ten opętany przez dziwne demony, miejski miłośnik kociej muzyki?
Manga Ryu
Homig z Ruszczkom
***
Liczba postów: 225
Liczba wątków: 9
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 39
Poziom ostrzeżeń: 0%
#57
16-04-2013, 09:30
Słyszałem o wczorajszych zajściach na ulicy. Stivi chyba trochę się zagalopował- rozumiem pańszczyźnianego sieknąć, ale nie mieszczankę... Mogli ją chociaż przed sądem postawić, a tak to wyszło dość niezręcznie.

No cóż, miałem nadzieję, że to jednorazowa sprawka, ale śmierć taegukiego mi tu nie pasuje. Był tylko chłopem, który wykonywał swe obowiązki iście po bożemu. Dodatkowo, nikt nigdy mu nic nie zarzucał...

Wyszedłem do miasta posłuchać kolejnych wieści. Na środku rynku stał ten błazen, który przybył wczoraj. Gurgie, czy jakoś tak. Jego diabelskie urządzenie wydawało z siebie jeszcze gorsze dźwięki niż wczoraj.

Czy ty chcesz wszystkich pozabijać tymi jękami z diabelskiego pomiotu, który stworzyłeś? Idź precz, albo postępuj jak Bóg nakazuje! Splunąłem mu pod nogi. Pamiętaj, że jako szlachta, sprawujemy tu władzę wykonawczą i sądowniczą w imieniu samego króla.
Wejdź na Mangowego bloga: Worek Ryżu!
Stivi
PaczPiez
Administrators
Liczba postów: 739
Liczba wątków: 60
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 172
Poziom ostrzeżeń: 0%
#58
16-04-2013, 09:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 09:46 przez Stivi. )
Hołota pewnie będzie mnie podejrzewać, ale cóż. Skoro nie była winna tego, to pewnie czegoś innego. Nikt nie powinien jej żałować. Boje się trochę samosądu, pójdę porozmawiać z mieszczanami.


Zauważyłem zgraje mieszczan na środku miasta, blisko miejsca gdzie ściąłem Sonix.

Trzeba zacząć przedstawienie.


Witajcie mieszkańcy naszego pięknego miasta! Straciliśmy wczoraj niewinną osobę, ale czy na pewno? Sonix była winna wielu rzeczy. Nie zamordowała Dorczenzo, ale nie była niewinna. Odejdźmy od tego myślami, mamy ważniejsze sprawy na głowie.

Wtedy ktoś wspomniał o śmierci taegukiego, jakiegoś chłopa, zamyśliłem się... czyli to już jest seryjny, losowy mord, nie atak na szlachte.

Wiem o tym panie dobrodzieju. In articulo mortis... nie możemy stać bezczynnie. Pamiętajcie, tota vita discendum est mori, a wy jesteście za młodzi. Bójcie się o swoje życie i swoich bliskich, nie o życie innych.

Rzekłbym, że dnia dzisiejszego mylić się już nie możemy. A skoro dzisiaj umarł chłop, to wszyscy jesteśmy w niebezpieczeństwie.

Zrobiłem znak krzyża w powietrzu

SZATAN JEST BLISKO, prawie słyszę jego jęki. Zwróciłem głowę w stronę błazna w rycerskim hełmie
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus

arkhadius

**
Liczba postów: 85
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwiecień 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#59
16-04-2013, 10:29
Wstałem, o tej samej porze co zawsze i dotarło do mnie... Wytrzeźwiałem! Cholercia, trza nadrobić zaległości.
Wyszedłem z domu i udałem się najpierw na rynek zobaczyć czy ktoś znajomy nie da się zaciągnąć do karczmy. Patrzę, a tam Stivi próbuje ludzi zbałamucić grosiwem i pięknymi słówkami, których większość i tak nie rozumie.
Przy okazji się dowiedziałem, że jakiś chłop zmarł. Cholera, padają te chłopy jak muchy, wszystko zrobią, żeby tylko od pracy się wywinąć, łachudry jedne!
Spotkałem moich braci, Manga Ryu i PisklePl oraz . Chodźcie się napić. Piskle, dobrze Ci zrobi jak raz na jakiś czas wyjdziesz z tego swojego burdelu. Ileż można z babami ciągle siedzieć?
pitrek
Game & Watch
**
Liczba postów: 57
Liczba wątków: 6
Dołączył: Maj 2012
Reputacja: 36
Poziom ostrzeżeń: 0%
#60
16-04-2013, 10:37
Obudzony krzykami na wsi ubrałem się pospieszenie i wyszedłem na pole. Pod domem taegukiego zgromadził się spory tłumek ludzi, więc poszedłem się zorientować o co chodzi. Słychać było coraz głośniejsze krzyki.
- Zabity!
- Otruty!

Po wejściu do izby i przepchaniu się przez tłum gapiów zobaczyłem Wielkimatiego i Smellyego nad ciałem taegukiego, z którego uszło już życie.

Najpierw szlachcic, a teraz chłop? Coś tu ewidentnie nie pasuje. Widziałem wczoraj na targu, że taeguki nie specjalnie przejął się śmiercią tego Dorczenza, ale to wynikało z faktu, że go nie znał, tak samo jak i ja. Co go łączyło ze szlachcicem? A może... Nic go nie łączyło? Może ofiary są wybierane losowo?

Po uczczeniu minutą ciszy zmarłego wybrałem się na targ. Zewsząd dochodziły mnie słuchy, że wczoraj zabito podejrzewaną przez wszystkich Sonix, która okazała się... Strażniczką.

Coraz mniej mi się to wszystko podoba. Ciągłe utarczki z Khalindorem, a teraz jeszcze truciciel i utrata strażnika... Na dodatek po szlachcicu zabił chłopa. Zaczynam poważnie obawiać się o swoje życie. - dumając rzuca mi się w oczy błazen, Gurgie, którego widziałem także wczoraj.

Tylko przybył do miasta i zaczęły się problemy. Czyżby miał z tym coś wspólnego...?
Crix Doomsday
KOLEKCJONERZY
*****
Liczba postów: 658
Liczba wątków: 55
Dołączył: Maj 2012
Reputacja: 101
Poziom ostrzeżeń: 20%
#61
16-04-2013, 11:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 11:13 przez Crix Doomsday. )
CriX wyszedł ze swojego domu zmęczony. Nie spał za długo, a teraz jeszcze trzeba jak co dzień otworzyć zakład... Od rana miasto huczało o straceniu Sonix i kolejnym otruciu. Co się dzieje w tym mieście?
Wczorajsza rozmowa z Sir Stivim trochę go zaniepokoiła. Sam też przypuszczał, że winę mogą ponosić chłopi. Psie syny na pewno pokwapiły się na majątki swoich panów. Jednak dzisiaj nie był już tego taki pewien...
W zakładzie nigdy nie było wielkiego ruchu, jednak nie przeszkadzało to w utrzymaniu interesu. Ci co go odwiedzali, zostawiali wystarczająco dużo pieniędzy.


Muszę się zdrzemnąć... Nie mogę myśleć jasno, gdy ledwo żyję.
Javel
Commodore 64
**
Liczba postów: 132
Liczba wątków: 9
Dołączył: Styczeń 2013
Poziom ostrzeżeń: 0%
#62
16-04-2013, 12:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 12:54 przez Javel. )
Po kolejnej nieprzespanej nocy od wieści o śmierci Dorczenzo wyszedłem rozprostować kości. Na złość jednak kolejna osoba padła w sidła mordercy.

-Chłop? Po co... to musi być zagrywka która miałaby zdezorientować straż. Może to - Crix? On zawsze brzydził się chłopami i najlepiej by ich wyemilinował.

Nagle sobie przypomniałem- usłyszałem szelesty dziś wieczorem które mnie zbudziły. To musiał być on.

[GŁOSUJE NA CRIXA CZERWONY KOLOR MI NIE DZIAŁA BŁĄD FORUM. DOPISZ TEŻ O TYM ŻE TAE NIE ŻYJE.]

Chmurowaty
I Am Ultraviolet
****
Liczba postów: 399
Liczba wątków: 25
Dołączył: Marzec 2012
Reputacja: 163
Poziom ostrzeżeń: 0%
#63
16-04-2013, 12:51
Przyglądałem się w spokoju wszystkiemu, co Stivi wygadywał. Chwiejnym krokiem zbliżyłem się by lepiej słyszeć co wykrzykuje, ledwo co wyszedłem z karczmy po całonocnym piciu, a tu znów harmider

Czemu się drzesz tak wcześnie? A z resztą która to w ogóle godzina? Nie ważne. Widywałem cię często tutaj, jak plułeś ludziom pod nogi, dlaczego teraz chcesz nas zbawiać? Równie dobrze mógł popełnić samobójstwo
A może i nie?
Jeśli chcesz nam pomóc, lepiej znajdź szybko tego szpiega, bo możemy skończyć podobnie. Niemniej teraz trzeba trzymać się razem, masz moje poparcie! A przynajmniej do czasu aż nie wypiję za dużo w karczmie.
Poza tym, ten cały szlachcic Javel, kimże on jest by tak oskarżać innego mieszczanina? WSTYD I POŻOGA, będą ginąć kolejny powiadam wam. Chyba że z tym coś zrobimy!
Happy to be on the food chain at all.
[Obrazek: Chmurowaty.png]
Cornel
Mam czas...
**
Liczba postów: 66
Liczba wątków: 3
Dołączył: Luty 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#64
16-04-2013, 13:53
Szykuje się kolejny dzień... Ludzie nadal będą snuć domysły kto mógł zabić Sir Dorzczenzo, o którym już chyba wszyscy wiedzą, że wykorzystywał służbę.
Wyszedłem na pole i zobaczyłem jak z domku Taegukiego wynoszą... jego ciało. Ciężkie jest życie chłopa westchnąłem. Od Matiego dowiedziałem się, że Tae został otruty, a wczoraj wieczorem mieszkańcy - dokładniej Stivi, czyli mój główny podejrzany za pomocą głosowania uśmiercił Sonix - strażniczkę. Przecież to szlachcic. Jego głos się liczy, reszta poszła w jego ślady. Chce się pozbyć wszystkich, którzy mogą mu przeszkodzić. Pewnie otruł Taegukiego tylko żeby zmylić trop. Teraz martwię się o swoje życie...
Stivi
PaczPiez
Administrators
Liczba postów: 739
Liczba wątków: 60
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 172
Poziom ostrzeżeń: 0%
#65
16-04-2013, 14:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 14:08 przez Stivi. )
Nie przystoi szlachcicowi babrać się w końskim łajnie, ale muszę dowiedzieć się prawdy. Byłem w stajni, którą zajmował się Cornel i w której zwykły sypiać. Przeszukując siano oraz narzędzia, odnalazłem małą buteleczkę. Buteleczka wyglądała dosyć podejrzanie, woń, która się z niej toczyła sprawiała, że zakręciło mi się w głowie. Tym pewnie go otruł... Mógłbym go pozbawić życia sam, ale... jeśli się mylę, trzeba porozmawiać z innymi szlachcicami. Poszedłem więc do pałacu supaplexa, jednego z nielicznych, którym mogę ufać.


Witam miłego Pana supaplexa, zachodzę w sprawie morderstw.

Na stole, który znajdował się przed nim, postawiłem znalezioną buteleczkę

Odnalazłem to w stajni, na kalacie, na której w zwyczaju spać ma Cornel. Wygląda to jak butelka po truciźnie, a jak wiemy Dorczenzo został otruty. Myślisz, że można to przyjąć za dowód?

Chwilę później zauważyłem, że naszej rozmowie przysłuchuje się kilku mieszczan, cóż.. może to i lepiej
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus

Javel
Commodore 64
**
Liczba postów: 132
Liczba wątków: 9
Dołączył: Styczeń 2013
Poziom ostrzeżeń: 0%
#66
16-04-2013, 14:07
Wyszedłem na wieś by zobaczyć czy może kogoś więcej nie ma. Większość z chłopów pracowała na roli gdy nagle zobaczyłem biednego grajka grającego na akordeonie. Powiedziałem mu o jego talencie i rzuciłem *ODPOWIEDNIA ILOŚĆ NA CHLEB*. Poszedłem w stronę lasu i tam spędziłem większość czasu.
Wielkimati
Trololo™
*
Liczba postów: 791
Liczba wątków: 86
Dołączył: Lipiec 2012
Reputacja: 157
Poziom ostrzeżeń: 0%
#67
16-04-2013, 14:12
O, a więc zapewne to, z czym wczoraj biegł, to była jednak ta butelka z trucizną. Mam nadzieję, że Cornel, nasz morderca dostanie za swoje.

Cóż, moi mili panowie, ja muszę wracać do pracy.

Praca, praca, dobra praca. ~ Podśpiewywałem sobie idąc w stronę wyjścia z miasta.
Karwelas
Atari 2600
*
Liczba postów: 28
Liczba wątków: 1
Dołączył: Październik 2012
Poziom ostrzeżeń: 0%
#68
16-04-2013, 14:14
Jam tylko biedny chłop panowie ale dla mnie podejrzany jest ten Cornel! Nie dość że cały czas rzuca podejrzenia w stronę Lorda Stiviego to cały czas chce podnieść na niego rękę! Zazdrość się wdała w ten głupi łeb co!
Crix Doomsday
KOLEKCJONERZY
*****
Liczba postów: 658
Liczba wątków: 55
Dołączył: Maj 2012
Reputacja: 101
Poziom ostrzeżeń: 20%
#69
16-04-2013, 14:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 14:25 przez Crix Doomsday. )
CriX obudził sie w momencie gdy do jego zakładu złotniczego weszły dwie mieszczki. Zaczęły oglądać wspaniałą biżuterię, ale ani na moment nie przestawały rozmawiać o morderstwie. CriX postanowił dokładnie się przysłuchać. W pewnym momencie padło imię Sir Stiviego.
Jak ktoś śmie rzucać tak śmieszne oskarżenia, na tak znamienitą osobę - pomyślał CriX. Jednak po chwili, jedna z kobiet powiedziała coś oskarżeniu chłopa imieniem Cornel.
Tak... To ma sens - pomyślał. O boże, a co jeśli nie on jeden jest w to zamieszany? Muszę porozmawiać z innymi mieszczanami i wysoko urodzonymi. Możemy mieć tutaj jakąś chłopską rebelię...
Po tym jak kobiety kupiły kilka świecidełek, CriX zamknął zakład i udał się porozmawiać z innymi dobrze urodzonymi mieszkańcami miasta.
Cornel
Mam czas...
**
Liczba postów: 66
Liczba wątków: 3
Dołączył: Luty 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#70
16-04-2013, 14:34
Gdy tylko usłyszałem o bezpodstawnych oskarżeniach w moją stronę, natychmiast pobiegłem do miasta
LORDZIE Stivi! To że jesteś szlachcicem nie upoważnia cię do tego, byś obwiniał niewinnych chłopów, tym bardziej że kłamiesz!
Chcesz wmówić tym mieszczanom, że znalazłeś to w stajni, w której ja pracowałem? Mylisz się w zeznaniach! Jak mogłem tą fiolkę tam zostawić skoro stajnia była zamknięta, bo pojechałeś gdzieś za miasto? Może pojechałeś po kolejne trucizny?
Ludzie są zapatrzeni w ciebie jak w obrazek. Mam nadzieję, że otrą oczy i zobaczą prawdę!
Naprawdę nie zastanawialiście się, czemu Sir Stivi wyjeżdżał z miasta w takiej sytuacji?!
Stivi
PaczPiez
Administrators
Liczba postów: 739
Liczba wątków: 60
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 172
Poziom ostrzeżeń: 0%
#71
16-04-2013, 14:37
Jakiś brudny chłop zaczął do mnie gadać, to chyba ten morderca Cornel

Jak stajnia mogła być zamknięta? Nigdy jej nie zamykamy. Wyjeżdżać za miasto? Byłem cały czas w swoim pałacu, każdy to potwierdzi. Daj spokój, nie próbuj się bronić w taki żałosny sposób i miej tyle honoru by się przyznać. Chociaż honor i chłopstwo... taaaa...
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus

Cornel
Mam czas...
**
Liczba postów: 66
Liczba wątków: 3
Dołączył: Luty 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#72
16-04-2013, 14:41
Każdy, komu zapłaciłeś... Po co miałbyś dawać sakwę złota takiemu chłopowi jak Wielkimati?
Przecież ludzie widzieli jak wyjeżdżasz. Jak możesz tak kłamać?
Wielkimati
Trololo™
*
Liczba postów: 791
Liczba wątków: 86
Dołączył: Lipiec 2012
Reputacja: 157
Poziom ostrzeżeń: 0%
#73
16-04-2013, 14:43
Śmiesz twierdzić, że zostałem przekupiony, trucicielu? Dobre sobie, widziałem Cię, jak wczoraj biegłeś do stajni z owa buteleczką.
Stivi
PaczPiez
Administrators
Liczba postów: 739
Liczba wątków: 60
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 172
Poziom ostrzeżeń: 0%
#74
16-04-2013, 14:45
Nie pozwolę w taki sposób do siebie mówić.

Podszedłem do Cornela i go spoliczkowałem, supaplex odciągnął mnie i dał znak swojej straży by odprowadziła ludzi poza granice jego ogrodu.

Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus

supaplex
I'm awesome
**
Liczba postów: 141
Liczba wątków: 2
Dołączył: Marzec 2012
Reputacja: 76
Poziom ostrzeżeń: 0%
#75
16-04-2013, 15:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 17:07 przez supaplex. )
Co to zamieszanie? Nie pozwolę na takie wybryki na mych włościach! Cała ta sprawa śmierdzi z daleka, ale jeśli stivi widział buteleczkę u Cornela to musi być poszlaka. Nie mogę żyć w ciągłym strachu. Musimy przeciwdziałać trucicielowi.

Mam nadzieję, że nikt nie podrzucił po prostu tej buteleczki Cornelowi...

I czemu ten błazen w goglach nie ma spodni? Niech ktoś coś z nim zrobi!
Cornel
Mam czas...
**
Liczba postów: 66
Liczba wątków: 3
Dołączył: Luty 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#76
16-04-2013, 18:16
Biada wam! Jeszcze się okaże kto miał racje! Zrzucacie wszystko na chłopstwo, a w sobie błędów nie widzicie! Mordercą jest Stivi, który jest urodzonym kłamcą, dlatego jest na tak wysokim stanowisku!
Przejrzyjcie na oczy! Biada wam, powiadam, biada!
Cornel poszedł pożegnać się ze swoją rodziną, bo wie, że dziś skończy się jego żywot oraz pomodlić o dobro miasta i jego rodziny...
yamny
Banned 4 Life
****
Liczba postów: 311
Liczba wątków: 12
Dołączył: Kwiecień 2012
Reputacja: 117
Poziom ostrzeżeń: 0%
#77
16-04-2013, 18:34
*Czekałem na bazarku jak jak głupi nie otrzymując odpowiedzi od sprzedawcy - zasnął twardo. Ciekawe dlaczego? Na razie przypuszczam, że coś się tu nie zgadza... Odchodzę stąd. Przypadkowo przechodzę obok posiadłości sir supapleksa, słyszę jakieś krzyki. Ludzie oskarżają chłopa o otrucie, twierdząc, że znaleziono widziano go z jakąś buteleczką*

Znowu się uwzięli na tego chłopa Cornela. Nie moja sprawa, jeśli szlachta tak bacznie się ze sobą trzyma, to mój głos nie będzie miał znaczenia, a wrogów robić mi nie jest łaska. Mimo wszystkich zarzutów nadal utrzymuję, że ten biedny chłop jest niewinny. A co tu robi ten półnagi jegomość z goglami?!

*Biorę garstkę kamieni skupioną niedaleko mnie i rzucam pod nogi dziwaka. Ten próbuje uniknąć moich rzutów, lecz potyka się i upada głową (z hełmem) w stronę ziemi tracąc przytomność.*

Toż to Gurgie, człowiek, którego szukałem - co jest do chole...

-Sir supapleksie, ja już się zajmę tym opętanym człowiekiem, proszę się o nic nie martwić!

*Układam Gurgiego na plecy i zanoszę go pod jego domostwo. Drzwi były zamknięte, ale nie na klucz. Otwieram drzwi... Na ulice wysypuje się masa rzeczy, które oceniam na zupełnie zbędne. Kładę Gurgiego na wolną przestrzeń, zdejmuję hełm i próbuję go ocucić policzkując po twarzy - sukcesywnie. Następnie podwyższonym tonem do niego prawię.*

-Gurgie :picard: słuchaj mnie, chcę wiedzieć kogo podejrzewasz o ostatnie morderstwa. Przy następnym spotkaniu musisz mi powiedzieć co sądzisz na temat ostatnich zajść. Teraz żegnam, życzę miłego dnia.

*Próbuję wyjść przechodząc między wszystkie te śmieci, po jakimś czasie udaje mi się ten czyn. Następnie zmierzam w stronę swojego domostwa.*

Co mi przyszło do łba, żeby pytać się tego dziwaka o zdanie :picard: Wolałbym z kimś przejść się do karczmy, ale nie ma z kim...
Piskle
OVO
**
Liczba postów: 183
Liczba wątków: 7
Dołączył: Marzec 2012
Reputacja: 55
Poziom ostrzeżeń: 0%
#78
16-04-2013, 18:39
Popijają sobie piwo korzenne na balkonie w moim pałacyku usłyszałem dziwne sapanie z dala. Był to Cornel, który biegł jakby rozdawano kupony na darmowe chędożenie dziewek. Bardzo się zdiwiłem, gdyż godzina była późna a do pracy się nie kwapił. Usłyszałem od mego sługi, że Ser Stivi znalazł zieloną buteleczkę po truciźnie dla mnie wszystko było jasne...

To Cornel zabił Ser Dorczenzo i taeguka! Tak to on!

[Obrazek: kawalec1111.png]


[Obrazek: 76561198040070947.png]
arkhadius

**
Liczba postów: 85
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwiecień 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#79
16-04-2013, 18:42
Ehh, mało znajomych w karczmie przesiaduje ostatnio. Nie ma z kim pić. Idę do przybytku Piskla dziewki pochędożyć. Później pójdę na egzekucję Cornela popatrzeć. Jednego chłopa do roboty mniej, no ale szpiegów trzeba tępić. Od początku mi się nie podobał.
Manga Ryu
Homig z Ruszczkom
***
Liczba postów: 225
Liczba wątków: 9
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 39
Poziom ostrzeżeń: 0%
#80
16-04-2013, 18:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 18:43 przez Manga Ryu. )
Moje wczorajsze przeczucia nie mogły mnie mylić! Mordercą jest Cornel! Nie wierzę w to, że Stivi mógłby dokonać mistyfikacji, bo to zawsze był honorowy jegomość.

Zwracam się do braci:
Bracia moi, chodźmy do ojca Archoniusza się pomodlić, bo jeśli zabójca nie działa w pojedynkę, to każde życie jest zagrożone!
Wejdź na Mangowego bloga: Worek Ryżu!
Stivi
PaczPiez
Administrators
Liczba postów: 739
Liczba wątków: 60
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 172
Poziom ostrzeżeń: 0%
#81
16-04-2013, 18:51
Po zajściach u supapleksa zdrzemnąłem się. Obudziłem się wieczorem, ze snu wyrwał mnie sen. Sen, w którym Jezus zadał mi pytanie "jak myślisz, co bym zrobił na twoim miejscu?". Wszystko było dla mnie jasne, udałem się do Cornela. Gdy go znalazłem, położyłem mu rękę na ramieniu i zacząłem mówić

Nie jesteś już moim typem Cornel. Nieważne czy to zrobiłeś czy nie. Wybaczam ci.

Odwróciwszy się

Wy też powinniście. Pomyślcie co na waszym miejscu zrobił by Jezus.
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus

Cornel
Mam czas...
**
Liczba postów: 66
Liczba wątków: 3
Dołączył: Luty 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#82
16-04-2013, 19:08
Dobrze wiesz Sir Stivi, że to sprawy nie uratuje powiedział ze łzami w oczach. Teraz jest już za późno na cokolwiek. Ludzie poschodzili się do domów, a ja czekam tylko na mój wyrok.
Na prawdę jakiś cud musiałby się stać, bym był jutro żywy. Za późno by ludzie zmienili zdanie...
Żegnaj Stivi.
Gurgie
Kapłan Nintendo
****
Liczba postów: 310
Liczba wątków: 37
Dołączył: Sierpień 2012
Reputacja: 66
Poziom ostrzeżeń: 30%
#83
16-04-2013, 19:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 19:09 przez Gurgie. )
Ojejku. Muszę kogoś oskarżyć. hm... ktokolwiek niech kto będzie.
Ja bym powiedział że ktoś z mieszczan niestety zrobił. Bo popatrzcie na to logicznie:
Najlogiczniejsze jest podstawienie wrednego szlachcica, bo się dobrze czuje i tak dalej.
Więc, mogli by dla zmyły dać chłopa. Albo... wiedzieć że wykryjemy zmyłe, i dać jednak szlachcica. Myślę że to jakiś mieszczanin, bo to jest po środku.
Zabiera się za śpiewanie
♫♪Mój plan, mój plan, mój plan...♫♪
♫♪Zabijać mieeszzan czas...♫♪
♫♪Mój plan, mój plan, mój plan...♫♪
♫♪To pewnie jeden z nich♫♪
♫♪Eliminować jeden po drugim trzeba ich♫♪
Staje w rozkroku
♫♪Cri... Cri... Cri... Cri... Cri, Cri, Cri, Crix! Crix!♫♪
♫♪Cri... Cri... Cri... Cri... Cri, Cri, Cri... Crix! Crix!♫♪
(...)
FC 3DS: 2836-0396-6993
(Dodałeś mnie? wyślij FC ze swoim ^^)
Cornel
Mam czas...
**
Liczba postów: 66
Liczba wątków: 3
Dołączył: Luty 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#84
16-04-2013, 19:28
Cornel zatrzymał jeszcze Stiviego w drzwiach
Sir Stivi... Myliłem się co do ciebie. Czuję, że masz zbyt dobrą duszę na bycie tak okrutnym mordercą. Przepraszam, że cię tak osądzałem. Ostatecznie mogę tylko powiedzieć, że podejrzewam jeszcze Crixa. Nie wiem, czy mogę cię o to prosić, ale jeżeli możesz to powiedz mieszkańcom, że jestem zwykłym chłopem i nigdy nie miałem zamiaru nikogo zabić. W końcu mam żonę i dzieci. Niech pomyślą o tym, że Crix jest sam i również miał na pieńku z Sir Dorzenzo.
Przepraszam, że zajmuję twój czas...
supaplex
I'm awesome
**
Liczba postów: 141
Liczba wątków: 2
Dołączył: Marzec 2012
Reputacja: 76
Poziom ostrzeżeń: 0%
#85
16-04-2013, 19:31
Zataczam się od wina, jeśli ten truciciel gdzieś tu grasuje wśród nas, to trzeba żyć pełnią życia!

Błaźnie *hic* może i nie masz spodni, ale *hic* zgodzę się z Tobą! Crix! to morderca! *hic*
Manga Ryu
Homig z Ruszczkom
***
Liczba postów: 225
Liczba wątków: 9
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 39
Poziom ostrzeżeń: 0%
#86
16-04-2013, 19:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 19:35 przez Manga Ryu. )
Słuchając tych wzajemnych przekrzykiwań i zmian zdań, jedna rzecz nie dawała mi spokoju... Gurgie! On nawet śpiewa o jakimś dziwnym planie, pewnie jaki bies go tu przygnał do nas... Mówi, ze pomordować mieszczan chce... A może to jakaś zagadka? Mam wrażenie, że pod tym hełmem skrywa się wiele tajemnic. Powinniśmy go przesłuchać!
Wejdź na Mangowego bloga: Worek Ryżu!
pitrek
Game & Watch
**
Liczba postów: 57
Liczba wątków: 6
Dołączył: Maj 2012
Reputacja: 36
Poziom ostrzeżeń: 0%
#87
16-04-2013, 19:41
Przytłoczony nadmiarem wiadomości po powrocie z kopalni staram się zrozumieć aktualną sytuację.
Mój kumpel pijaczyna mordercą? Nie może być. Pewnie zaniósł do stajni jakiś bimber i zrobiło się wielkie halo. Ten ciamajda zawsze wpakuje się w jakieś kłopoty.

Rozmawiając z kolejnymi osobami dowiedziałem się, że bogacz Stivi wycofał zarzuty i skierował je w stronę Crixa.
Czyżby? W sumie widziałem nie raz jak odpychał chłopów na targu i z jaką odrazą na nas patrzy. A dzisiaj zmarł taeguki! To musi być Crix !
yamny
Banned 4 Life
****
Liczba postów: 311
Liczba wątków: 12
Dołączył: Kwiecień 2012
Reputacja: 117
Poziom ostrzeżeń: 0%
#88
16-04-2013, 19:43
Mówiłem, że posłucham się Gurgiego... ale nie chciałem by to było za pomocą tego okropnego jazgotu! Taki dziwak, który wszędzie krąży może dużo wiedzieć, dlatego teraz mu uwierzę. Crix, jeśli się mylę, wybacz mi w niebie.
SmellySocks
Skarpetowa Wróżka (Rycerz Nintendo <3)
***** Redakcja
Liczba postów: 703
Liczba wątków: 387
Dołączył: Kwiecień 2012
Reputacja: 179
Poziom ostrzeżeń: 0%
#89
16-04-2013, 19:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 19:43 przez SmellySocks. )
czy to Cornel jest trucicielem? Ja tam nie wiem. Chciałbym wiedzieć. Ale nie wiem. To dobry chłop. Dobry, tylko nierozgarnięty. Stara pieśń mówi: "Jezus, on mnie zna, i wie,że mam rację". Więc jeśli Jezus uważa, że mam rację, to na moim miejscu zrobiłby to samo co ja zrobię teraz. Niech Bóg ma mnie w swojej opiece! Crix. To ty, żegnaj.
[Obrazek: fs_overall.png]

arkhadius

**
Liczba postów: 85
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwiecień 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#90
16-04-2013, 19:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 19:48 przez arkhadius. )
Manga... Jesteś mi jak brat... A nie, zaraz, Ty jesteś moim bratem hehe *hic*. Ty się tu spowiadaj dobrodzieju gdzieś w nocy był, z kim się szlajał, co? Że Ala, Alibaba, no niewinny jesteś. Co z Kunegundą?
Taką miałem nadzieję zobaczyć tego chłopa Cornela na ostrzu, chyba się wywinie. Mieszczan szkoda ludzie. Ale nic, *hic*, może jutro...
Crix Doomsday
KOLEKCJONERZY
*****
Liczba postów: 658
Liczba wątków: 55
Dołączył: Maj 2012
Reputacja: 101
Poziom ostrzeżeń: 20%
#91
16-04-2013, 21:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 21:06 przez Crix Doomsday. )
CriX szedł ulicą gdy usłyszał jak ktoś woła jego imię. Gdy wyszedł zza rogu zobaczył kto je tak usilnie wywoływał.

Gurgie... Śmiesz oskarżać mnie? Nigdy bym się nie posunął do tak nędznego występku, jakim jest zabójstwo... Nie przyrównuj mnie do jakiegoś śmierdzącego zabójcy. Sam Bóg mi świadkiem żem jest niewinny. Daję ci szansę na odwołanie twych oszczerstw... W innym wypadku, zważ na me słowa - gdy zostanę niesłusznie posądzony o zbrodnię, twe życie zabiorę ze sobą... Gdy już nie będę miał nic do stracenia - dla ciebie wyjątek uczynię...

Po tych słowach CriX odwrócił się i odszedł w pośpiechu.
Kacpei
Wilczy kieł
***
Liczba postów: 223
Liczba wątków: 7
Dołączył: Czerwiec 2012
Reputacja: 78
Poziom ostrzeżeń: 0%
#92
16-04-2013, 21:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2013, 21:08 przez Kacpei. )
Dzisiaj huczny był dzień. Każdy przekrzykiwał drugiego, zmieniał decyzję. Zbliżał się wieczór i wszyscy już wiedzieli (przynajmniej tak uważali) kto jest zabójcą. Cornel. Najlepszy kochanek Dorczenza i jego osobisty sługa. Wtedy Stivi obudził się. Miał sen. Sen, który zmienił wyrok. Szlachcic podszedł do chłopa i przeprosił go o podejrzenia i wie, że jest on niewinny. Cornel podziękował za przeprosiny i z łzą w oczach powiedział: "Na prawdę jakiś cud musiałby się stać, bym był jutro żywy. Za późno by ludzie zmienili zdanie...". Wtedy odezwał się miejscowy dziwak. Wyśpiewał nie trzymiącą rytmu pieśń w akompaniamencie swojej dziwacznej maszyny, która wydawała przerażająco-drażniące dźwięki. Twierdził, że wie kto jest zabójcą. Śpiewał o tym. Jego mniemaniem był to mieszczanin zwący się Crix. Ciemna masa pozbawiona przywódcy, który już twierdził, że Cornel jest niewinny podążyła za nowym przywódcą, którym się okazał miejscowy dziwak. Imię Crix szybko zagościło na ustach mieszkańców i postanowili się udać do niego. Zastali go w wyjściowym stroju, pewnikiem wychodził do jakiegoś szlachcica z wizytą. Widząc tłum skandujący jego imię, mieszczanin był przerażony. Na przodzie kolumny szedł Gurgie z swoją dziwaczną pieśnią na ustach. Crix mimo przerażenia stał wyprostowany, jak na szlachcica przystało (chociaż nim nie był). Tłum zatrzymał się i ucichł, tylko śpiew Gurgiego było słychać:
"Criix, Criiix, morderco słaby, trucicielu ty nasz.
Criiiiix, Criiix, wiemy co robisz i skończymy to."
Mieszczanin od razu był przygotowany na oskarżenia. Postanowił przemówić. Przemawiał głośno chcąc, aby każdy go usłyszał:
Kochana szlachto, moi drodzy mieszczanie i wy chłopi. Wszyscy mnie znacie i wiecie, że ja nie mogę być zabójcą. Ostatniej nocy byłem z Mangą, a wieczorem byłem u Stiviego. Spytajcie go, a potwierdzi.
Pewnikiem wtedy podrzuciłeś mi butelkę! - Wykrzyczał Cornel.
Nic nie podrzucałem. Przecież wszyscy wiedzą czym się trudzę. - odpowiedział Crix
Pierdolisz się z kim popadnie i myślisz, że pozostaniesz poza kręgiem podejrzanych? Jesteś w błędzie. - powiedział ktoś z tłumu.
Ja nawet nie lubię tego pospólstwa, które nazywacie chłopstwem. Po co miałbym do niego się zbliżać?
Aby je zlikwidować, a ukochanego Dorianka zabiłeś przez to, że nie chciał się z tobą chędożyć. - znowu krzyczał Cornel
Crix widział, że kłótnia ta nie ma większego sensu dlatego się poddał, ale poprosił o gilotynę, ponieważ tak umiera szlachta. Gurgi się zgodził. Teraz on był przywódcą tłumu. Cały czas grał te swoje jęki. Teraz nie były takie szybkie tylko wolne i smutne. Gurgie dał znak i gilotyna poszła w dół. To co większość wiedziała okazało się prawdą. Crix był zwykłą kurwą, a właściwie nie taką zwykłą, tylko najlepszą kurwą w mieście. Gurgi rozkazał go od razu pochować. Wielkimati Cornel i Smelly poszli wykopać grób. Kopią, kopią, kiedy nagle łopata Cornela wbiła się w coś twardego. To była skrzynia. Szybko wyjęli ją z dołu i spróbowali otworzyć. Zamknięta. Smelly wziął zamach i uderzył z całej siły w zamek skrzynki, który od razu pękł. Były w niej 3 przedmioty. Amulet, mniejsza skrzynka i jakaś butelka. Wielkimati myśląc, że to jakiś drogi trunek zabrał od razu nieznaną mu ciecz, a Smelly rzucił się na amulet. Cornel nie wiedząc co może być w skrzynce uchylił wieko. Skrzynka była wypełniona złotem! Wystarczy na przekupienie całej wioski, aby nie głosowała na mnie. Szybko cała trójka pochowała ciało Crixa i udała się do domów z nowymi znaleziskami.

 
Jest noc. Teraz nie rozmawiamy w temacie tylko wysyłamy akcje.
Tłum zabił Crixa - Kochanka.
Cornel zdobył skrzynie złota.
Wielkimati zdobył fiolkę.
Smelly zdobył magiczny amulet.
Kacpei
Wilczy kieł
***
Liczba postów: 223
Liczba wątków: 7
Dołączył: Czerwiec 2012
Reputacja: 78
Poziom ostrzeżeń: 0%
#93
17-04-2013, 05:17
Nastał dzień. Wielkimati, Cornel i Smelly mieli się spotkać o poranku w karczmie. Cornel się spóźniał. To do niego niepodobne. Smelly i Wielkimati poszli do stajni Stiviego gdzie spał. Przerazili się tym co zobaczyli. Cornel leżał z twarzą w gównie. Smelly podszedł do ciała, żeby sprawdzić jak wygląda. Nie miało śladów walki. "Został otruty za słabą dawką, ale czymś bardziej działającym na psychikę." powiedział Stivi, który przyszedł do stajni. Spojrzał na ciało, a potem na chłopów. "Weźcie go umyjcie i pochowajcie. Zasłużył na to. Możecie kupić mu również nowe ubrania. Za wszystko zapłacę." Miał już wyjść kiedy zobaczył skrzynkę. "A to co?" pomyślał. Podszedł do niej i zobaczył złoto i...


Jest dzień, można gadać.
Otruty został Cornel
yamny
Banned 4 Life
****
Liczba postów: 311
Liczba wątków: 12
Dołączył: Kwiecień 2012
Reputacja: 117
Poziom ostrzeżeń: 0%
#94
17-04-2013, 08:20
*Wstałem z rana, postanowiłem udać się do karczmy nie tylko po to by się napoić, lecz też by wysłuchać jakiś informacji. Poza tym nie mam żadnych produktów by przyrządzić sobie poranny posiłek. Przechodzę obok bazarku kojiego. Ten sprzedawca już drugi dzień z rzędu zasypia w trakcie pracy! Odwróciłem się w stronę drogi i zauważyłem Smelly'ego oraz Matiego, wyraźnie podłamanych. Dowiedziałem się od nich, że tej nocy otruto Cornela. Poszli dalej. Wszedłem do karczmy, poprosiłem o dobrze przyrządzoną dziczyznę. Gdy czekałem na moje danie zauważyłem Gurgiego, przy którym stało 6 pustych glinianych pojemników na ciecz, a siódmy dotykał jego warg. Nie widziałem jeszcze by ktoś siorbał pijąc piwo.*

Kurczę, myślałem, że panosząc się wszędzie ten typ coś będzie wiedział. Ten dziwak jedynie chla, zbiera graty, chodzi półnagi i tworzy diabelskie machiny. Nie zdziwiłbym się, gdyby tak niezrównoważony osobnik jakim jest Gurgie byłby mordercą.

Karwelas
Atari 2600
*
Liczba postów: 28
Liczba wątków: 1
Dołączył: Październik 2012
Poziom ostrzeżeń: 0%
#95
17-04-2013, 08:34
Boże! Więc to jednak nie była prawda! Nie wydaje się wam to dziwne panowie, że tak nagle Sir Stivi zmienił zdanie?! Bo moim zdaniem to Stivi truje nas i myśli, że ujdzie mu to na sucho!
pitrek
Game & Watch
**
Liczba postów: 57
Liczba wątków: 6
Dołączył: Maj 2012
Reputacja: 36
Poziom ostrzeżeń: 0%
#96
17-04-2013, 08:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2013, 08:51 przez pitrek. )
- Wstawaj! Cornela otruto, idziemy go pochować!
Obudził mnie krzyk i potrząsanie przez Wielkimatiego. Ubrałem się szybko i pobiegłem z nim. Wszystko okazało się prawdą. Cornel leżał przygotowany do pochówku, a Smelly kopał mu grób.
- Ty durniu... Zawsze wpakujesz się w jakieś gówno...

Pomogłem moim chłopskim kolegom pochować Cornela po czym udałem się do karczmy, by zapić dzisiejszą stratę. Po wejściu do Obżartego Smoka zobaczyłem yamnyego powoli spożywającego swój posiłek i zapitego, dziwnie zadowolonego Gurgiego.
- Gurgie! Ty psi synu! Wczoraj doprowadziłeś do zabicia niewinnego Crixa, Cornel został otruty w nocy, a ty świętujesz?! - wykrzykując przedzieram się przez karczmę i łapię go za fraki.

Zdenerwowany potrząsam nim kilka razy, uderzając o ścianę, co przerywa mi dźwięk szkła spadającego na posadzkę. Rzucam Gurgim o podłogę i schylam się po przedmiot, który wypadł z jego ubrań, a okazuje się być dziwnie wyglądającą fiolką.
- Co to jest skurwielu?! Tym otrułeś Cornela?!
yamny
Banned 4 Life
****
Liczba postów: 311
Liczba wątków: 12
Dołączył: Kwiecień 2012
Reputacja: 117
Poziom ostrzeżeń: 0%
#97
17-04-2013, 09:41
*Zajadając się odwróciłem się w stronę, z której dobiegały krzyki. Zobaczyłem jak pitrek pomiata Gurgiem niczym starą płachtą. Gurgiemu wypadła jakaś fiolka z kieszeni, którą potem podniósł pitrek. Ten wykrzykuje kolejne oskarżenia w stronę dziwaka, postanowiłem trochę załagodzić sytuację. Poprosiłem pitrka o fiolkę, zegzaminowałem ją.*

-Podobnie pachnąca do jednego z eliksirów prawdy, ale... Na bogurodzicę, czemu zaczęło nagle zakręciło się mi w głowie?!

*Odstawiłem ów fiolkę na najbliższy stół, przez którą mało co nie zemdlałem. Nie wiem czy to była zatruta fiolka, czy jakaś mocniejsza wersja znanego mi eliksiru. W każdym razie straciłem całkowicie zaufanie do Gurgiego.*
arkhadius

**
Liczba postów: 85
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwiecień 2013
Reputacja: 2
Poziom ostrzeżeń: 0%
#98
17-04-2013, 10:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2013, 10:53 przez arkhadius. )
No, w końcu się coś ciekawego w karczmie dzieje. Ledwo wszedłem, a tu chłop z mieszczaninem się awanturują, szkłem rzucają. Jeden jakąś zieloną ciecz w fiolce na stół położył. Karczma, myślę sobie, schodzi na psy, jak karczmarz takie coś sprzedaje, no ale chłopów to i na piwo nie stać.
Karczmarz! Lej no waść gorzałki, bo jeszcze nic dzisiaj w ustach nie miałem!
Patrzę, jak jakiś mieszczanin i chłop innego mieszczanina za fraki wynoszą. Psia mać, skończyło się przedstawienie już.
Gdzie ci moi bracia? Mieli wpaść do karczmy dzisiaj.
Gurgie
Kapłan Nintendo
****
Liczba postów: 310
Liczba wątków: 37
Dołączył: Sierpień 2012
Reputacja: 66
Poziom ostrzeżeń: 30%
#99
17-04-2013, 11:53
To mój rozpuszczalnik do czyszczenia płyty! To trucizna, nie do spożycia! Nie pij, proszę.

♫♪Pomyliłem się..♫♪
♫♪...♫♪
♫♪Pomyliłem się...♫♪
♫♪...♫♪
♫♪Lecz mieszczan jeszcze trochę, pozbądźmy się kogoś może?♫♪

Wiem że to nie ja, bo gdybym wiedział że to ja to bym powiedział że to ja. Najpierw Koji potem yamny, by wyeliminować mieszczan którzy są numer jeden na liście potencjalnych trucicieli. Potem nie głosuje, bo zostanę ja i swój krewniak. A to nie wypada na siebie i krewniaka, więc wy sami zagłosujecie. hehe.
FC 3DS: 2836-0396-6993
(Dodałeś mnie? wyślij FC ze swoim ^^)
Stivi
PaczPiez
Administrators
Liczba postów: 739
Liczba wątków: 60
Dołączył: Styczeń 2012
Reputacja: 172
Poziom ostrzeżeń: 0%
#100
17-04-2013, 12:17
Byłem blisko zamieszania w karczmie. To co się tam działo było straszne.

Spokojnie bracia i siostry Przeżegnałem się Wiem, że kolejna śmierć była ciosem, ale pomyślcie czy to wszystko może być takie proste, że osoba próbująca was uratować... jest jednocześnie katem!

Spojrzałem z zażenowaniem na Gurgiego

Aczkolwiek możecie mieć rację, przecież to czysty pomiot szatana. Ale lepiej się wstrzymać od pochopnych wniosków!
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus

« Starszy wątek | Nowszy wątek »
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
Wątek zamknięty 



  • arhn.eu
Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 MyBB Group. Created by DSlakaitis.