Liczba postów: 310 Liczba wątków: 37 Dołączył: Sierpień 2012 Reputacja: 66Poziom ostrzeżeń: 30%
Ok, myślę że to dobry temat na dyskusje, chyba tego tu nie było.
Oto pytanie przewodnie tematu:
Czy recenzent ma obowiązek przejść recenzowany tytuł?
Liczba postów: 160 Liczba wątków: 6 Dołączył: Marzec 2013 Reputacja: 5Poziom ostrzeżeń: 30%
Myślę, że tak, bo bez tego co może powiedzieć/napisać? Tyle co wyczytał w google.
Liczba postów: 268 Liczba wątków: 14 Dołączył: Sierpień 2012 Reputacja: 100Poziom ostrzeżeń: 0%
Wszystko zależy oczywiście od danej gry. Przy recenzji nowej FIFY nie wymagałbym od recenzenta przejścia np. całego trybu kariery, gdyż nie to jest dla mnie najważniejsze w aspekcie gry traktującej o piłce kopanej. Trudno nawet mówić w ogóle o przejściu takiego tytułu jak FIFA. Recenzent winien jest w takim wypadku poznać grę na tyle by móc o niej sensownie napisać.
Co do gier z jasno określonym głównym trybem oczekuję od recenzenta że dany tytuł przejdzie. Wyobraźmy sobie recenzję pierwszego Bioshocka opartą na 50, czy nawet 80% rozgrywki - byłaby mocno nierzetelna i stawiałaby tytuł pod względem warstwy fabularnej w mocno złym świetle.
12-11-2013, 10:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2013, 10:57 przez . )
Tak powinien, ale jeżeli gra jest słaba to po co męczyć recenzenta.
ChociaZ "słaba" to pojęcie względne. Wiec lepiej przejść i dopiero potem opowiedzieć i opisać.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Liczba postów: 188 Liczba wątków: 53 Dołączył: Styczeń 2013 Reputacja: 176Poziom ostrzeżeń: 0%
12-11-2013, 10:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2013, 10:57 przez Insajd. )
Co to znaczy "przejść tytuł"? Ukończyć kampanię dla jednego gracza w call of duty? Przejść wątek główny w Morrowindzie? Dobić najwyższy możliwy poziom w grze MMO? Nie zawsze można daną grę przejść. Wydaje mi się, że bardziej zależy od tego świadomość recenzenta, czy czas, jaki grze poświęcił, wystarczy do jej zrecenzowania. W sporej liczbie przypadków da się ukończyć wątek główny, ale mało kto ma czas dokładnie, powolutku i spokojnie penetrować zakamarki gry, szczególnie jeśli mowa tu o grach takich jak na przykład te z serii The Elder Scrolls. W takich wypadkach trzeba po prostu poświęcić grze wystarczająco czasu, by nabrać pewności co do naszego zdania na temat produkcji. Ja sam zawsze staram się grę w miarę możliwości poznać. Ukończyć, jeśli jest to możliwe lub poświęcić odpowiednio dużo godzin i wynieść pewne informacje.
(12-11-2013, 10:56)Insajd pisze: Co to znaczy "przejść tytuł"? Ukończyć kampanię dla jednego gracza w call of duty? Przejść wątek główny w Morrowindzie? Dobić najwyższy możliwy poziom w grze MMO? Nie zawsze można daną grę przejść. Wydaje mi się, że bardziej zależy od tego świadomość recenzenta, czy czas, jaki grze poświęcił, wystarczy do jej zrecenzowania. W sporej liczbie przypadków da się ukończyć wątek główny, ale mało kto ma czas dokładnie, powolutku i spokojnie penetrować zakamarki gry, szczególnie jeśli mowa tu o grach takich jak na przykład te z serii The Elder Scrolls. W takich wypadkach trzeba po prostu poświęcić grze wystarczająco czasu, by nabrać pewności co do naszego zdania na temat produkcji. Ja sam zawsze staram się grę w miarę możliwości poznać. Ukończyć, jeśli jest to możliwe lub poświęcić odpowiednio dużo godzin na jej poznanie.
Swietnie powiedziane, dlatego zawsze znajdzie się ktoś to shejtuje recenzje.
Przez to cieszy mnie jak wychodzi recenzja jakiejś gry na arhn i jej czas to 10 lub więcej minut.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
12-11-2013, 10:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2013, 11:03 przez ichabod. )
Cytat:Tak powinien, ale jeżeli gra jest słaba to po co męczyć recenzenta.
Bo to jego zasrany obowiązek, po to :torll:
Ale imo recenzent powinien sam decydować czy zna daną grę na tyle, by ją zrecenzować - to już jego problem, gdy wyjdzie na idiotę, bo ominął np. zakończenie, stawiające cała rozgrywkę w innym świetle albo jakiś zwrot akcji. Zresztą, to też zależy od gry, jedne da się ukończyć relatywnie szybko, w inne gra się całymi miesiącami i nie sposób wyprodukować recenzję dopiero po ujrzeniu napisów. Poza tym, cóż, recenzja powinna dawać nam ogólne pojęcie o tym, jaka jest dana gra, jakie są jej mocne i słabe strony, a znajomość zakończenia nie zawsze jest do tego potrzebna. Choć jasne, z perspektywy recenzenta, lepiej tytuł ukończyć i mieć pewność, że niczego się nie pominęło.
(Fajnie, teraz widzę, że Insajd napisał niemal to samo, thanks Obama)
Liczba postów: 363 Liczba wątków: 1 Dołączył: Styczeń 2013 Reputacja: 63Poziom ostrzeżeń: 0%
12-11-2013, 11:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2013, 11:21 przez guy_fawkes. )
W przypadku gier stawiających na kampanię dla pojedynczego gracza lub gdy przynajmniej takowa też jest obecna uważam, że recenzent obowiązkowo powinien ją ukończyć. ichabod dobrze mówi - nigdy nie wiadomo, co się stanie na samym końcu. Poza tym jest wiele gier z męczącym początkiem, za to soczystym środkiem i finałem.
Oczywiście nie zgadzam się z twierdzeniem "jeśli gra jest słaba, to po co męczyć recenzenta" - sorry, ale taka jego praca i nawet jeśli będzie to crap bez bugów technicznych uniemożliwiających przejście, powinien go skończyć. Sam nieraz miałem do czynienia z naprawdę słabymi grami, ale jakoś udawało mi się dobrnąć do napisów końcowych.
Co więcej, recenzent nie powinien się opierać wyłącznie na tym, co wywnioskuje z samego gameplaya. Powinien się wykazać szerszym spojrzeniem, nie tylko porównując tytuł z innymi mu podobnymi, ale także biorąc pod uwagę dorobek studia i konfrontując zapowiedzi ze stanem finalnym - często niby bardzo dobra gra mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby developer nie usunął kilku ciekawych rzeczy w obawie przed reakcją masowego odbiorcy.
![[Obrazek: fs.png]](../../../ext-images/da0dcebe5935309c.png)
Liczba postów: 370 Liczba wątków: 65 Dołączył: Sierpień 2013 Reputacja: 77Poziom ostrzeżeń: 0%
Według mnie gdy gra posiada i kampanię i MP recenzent powinien przejść kampanię, ale też pograć w MP aby ocenić czy to co obiecywal deweloper się potwierdziło. Trudno przejść grę typu Minecraft bo chociaż teoretycznie ma ona cel, ale po jego ukończeniu możemy grać dalej.
"Nie ważne na czym grasz... ważne, że grasz"
[img=173x70]http://oi68.tinypic.com/2efkgah.jpg[/img]
(12-11-2013, 10:59)ichabod pisze: Cytat:Tak powinien, ale jeżeli gra jest słaba to po co męczyć recenzenta.
Bo to jego zasrany obowiązek, po to :torll:
Ale imo recenzent powinien sam decydować czy zna daną grę na tyle, by ją zrecenzować - to już jego problem, gdy wyjdzie na idiotę, bo ominął np. zakończenie, stawiające cała rozgrywkę w innym świetle albo jakiś zwrot akcji. Zresztą, to też zależy od gry, jedne da się ukończyć relatywnie szybko, w inne gra się całymi miesiącami i nie sposób wyprodukować recenzję dopiero po ujrzeniu napisów. Poza tym, cóż, recenzja powinna dawać nam ogólne pojęcie o tym, jaka jest dana gra, jakie są jej mocne i słabe strony, a znajomość zakończenia nie zawsze jest do tego potrzebna. Choć jasne, z perspektywy recenzenta, lepiej tytuł ukończyć i mieć pewność, że niczego się nie pominęło.
(Fajnie, teraz widzę, że Insajd napisał niemal to samo, thanks Obama)
Fajnie, ale wysłałem tam tez drugie zdanie pod spodem, niczym media wyciagnales zdanie z kontekstu całej wypowiedzi.
Niemniej z reszta się zgadzam
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
|