15-12-2012, 23:46
CSR Racing
Apple co roku używa różnorakich gier jako głównych punktów prezentacji nowych technologii lub oprogramowania. W tegorocznym WWDC, użyta została gra wyprodukowana przez Natural Motion – CSR Racing. Od razu stało się jasne, dlaczego akurat ta zastała wykorzystana do unaocznienia możliwości sprzętu Apple – grafika CSR Racing jest powalająca znajduje się w ścisłej czołówce najlepszej oprawy wizualnej z gier dostępnych na iOS. Niestety, gdy pozbędziemy się tej pięknej warstwy pozostanie nam tylko zardzewiały i irytujący mechanizm płatności wewnątrz aplikacji (IAP), który odbiera mnóstwo frajdy z gry.
CSR Racing jest próbą wprowadzenia wyścigów typu drag (czyli wyścigów na prostej, gdzie liczy się idealne operowanie manualną skrzynią biegów, tak aby wycisnąć maksymalną moc z silnika pojazdu) w świat iOS. W grze są cztery tryby rozgrywki – tryb ćwiczeniowy, gdzie gracz mierzy się ze swoim najlepszym wynikiem czasowym starając się go poprawić; wyścigi rankingowe, w których przydzielani są coraz bardziej wymagający przeciwnicy; Crew Battles to tryb, który pozwala na stanięcie w szranki z całym zespołem (gangiem?), a po pokonaniu wszystkich można wyzwać na pojedynek ich szefa, czyli najlepszego kierowcę w ekipie. Ostatnim trybem jest Daily Battles (Codzienne Pojedynki), do których możemy podejść tylko trzy razy dziennie. W grzye dostępnych jest 5 poziomów, co sprawia, że przejście gry potrafi zająć całkiem sporo czasu.
Po wyborze pierwszego pojazdu i wyścigu rozpoczyna się właściwa rozgrywka. Tor wyścigowy i zasady pojedynków są proste, dosłownie. Podczas odliczania trzeba ciągle klikać na guzik odpowiadający za przyspieszenie, aby rozgrzać silnik i uzyskać lepszy start. Po rozpoczęciu wyścigu jedynym obowiązkiem gracza jest zamiana biegu na wyższy, aby wycisnąć jak najwięcej z maszyny, którą przyszło mu prowadzić. Gdy uda się odłożyć trochę pieniędzy na Nitro, można użyć go w odpowiednim momencie, aby otrzymać dodatkowe przyspieszenie. Typowy wyścig trwa około dwudziestu sekund.
Pomysł na grę wydaje się dobry, pozwala na zabicie czasu i wciąga. Kto nie chciałby ścigać się pięknie odmalowanym super samochodem? Niestety system IAP psuje całą zabawę. W grze można kupować nowe samochody, zmieniać kolor lakieru, tuningować auta, naprawiać je oraz wiele innych rzeczy pasujących do klimatu gry. Wszystkie te czynności wymagają pieniędzy, a czasami nawet złota. Obydwa te zasoby można wygenerować podczas rozgrywki, jednak zajmuje to mnóstwo czasu i przypomina powolne nabijanie poziomów w grach MMORPG. Tutaj wkracza IAP. Skoro na zarobienie pieniędzy potrzeba tak dużo czasu i wysiłku, a dzisiejsi ludzie lubią mieć wszystko od razu, to na pewno za to zapłacą. Tak, w grze obecny jest system zakupu wirtualnej waluty za tą prawdziwą. Do tego postacie z gry co chwilę bombardują gracza informacjami, że w salonie dostępne jest nowy, niesamowity pojazd, czy chociażby nowe opony, czy zestaw ulepszający silnik. Te powiadomienia potrafią doprowadzić do białej gorączki.
Co więcej, możliwość generowania waluty w grze, poprzez wygrywanie wyścigów jest ograniczona. Można ścigać się tylko określoną liczbę razy, co reprezentuje licznik paliwa w menu. Każdy wyścig zabiera pewną ilość benzyny – można czekać aż sam się odnowi, lub zapłacić prawdziwymi pieniędzmi aby obejść tą blokadę. Gra również usilnie stara się skłonić gracza do pochwalenia się nią na portalach społecznościowych. Gracz jest momentami zasypywany propozycjami opublikowania czegoś na Facebooku, czy Twitterze – „Kupiłeś nowy samochód? Opublikuj to na Facebooku! Twoi znajomi są niezwykle zainteresowani postępami jakie uzyskałeś w grze na smartfona!”. Jeżeli jednak będziemy to robili dostaniemy gratis trochę złota – płatnej waluty w grze. Genialny sposób na załatwienie sobie darmowej kampanii reklamowej.
Podsumowując CSR Racing jest doskonałym przykładem gry, która sama pod sobą kopie dołek. Nie była projektowana jako gra głęboka i wciągająca, ale jako sposób na oderwanie się od obowiązków i spędzenie kilku minut na zabawie. Niestety ciągłe atakowanie gracza ze strony IAP jest naprawdę frustrujące i odrzucające. Pomimo spektakularnej oprawy audiowizualnej i zajmującej rozgrywki, efekt psują zapytania, czy gracz przypadkiem się nie rozmyślił i nie chciałby czegoś tam opublikować. Sprawdziłem ze stoperem w ręku – czas spędzony na opędzaniu się od roju zapytań o publikację i zakupienie nowych rzeczy jest porównywalny z czasem spędzonym na samych wyścigach. Wynik mówi sam za siebie.
Rick
Apple co roku używa różnorakich gier jako głównych punktów prezentacji nowych technologii lub oprogramowania. W tegorocznym WWDC, użyta została gra wyprodukowana przez Natural Motion – CSR Racing. Od razu stało się jasne, dlaczego akurat ta zastała wykorzystana do unaocznienia możliwości sprzętu Apple – grafika CSR Racing jest powalająca znajduje się w ścisłej czołówce najlepszej oprawy wizualnej z gier dostępnych na iOS. Niestety, gdy pozbędziemy się tej pięknej warstwy pozostanie nam tylko zardzewiały i irytujący mechanizm płatności wewnątrz aplikacji (IAP), który odbiera mnóstwo frajdy z gry.
CSR Racing jest próbą wprowadzenia wyścigów typu drag (czyli wyścigów na prostej, gdzie liczy się idealne operowanie manualną skrzynią biegów, tak aby wycisnąć maksymalną moc z silnika pojazdu) w świat iOS. W grze są cztery tryby rozgrywki – tryb ćwiczeniowy, gdzie gracz mierzy się ze swoim najlepszym wynikiem czasowym starając się go poprawić; wyścigi rankingowe, w których przydzielani są coraz bardziej wymagający przeciwnicy; Crew Battles to tryb, który pozwala na stanięcie w szranki z całym zespołem (gangiem?), a po pokonaniu wszystkich można wyzwać na pojedynek ich szefa, czyli najlepszego kierowcę w ekipie. Ostatnim trybem jest Daily Battles (Codzienne Pojedynki), do których możemy podejść tylko trzy razy dziennie. W grzye dostępnych jest 5 poziomów, co sprawia, że przejście gry potrafi zająć całkiem sporo czasu.
Po wyborze pierwszego pojazdu i wyścigu rozpoczyna się właściwa rozgrywka. Tor wyścigowy i zasady pojedynków są proste, dosłownie. Podczas odliczania trzeba ciągle klikać na guzik odpowiadający za przyspieszenie, aby rozgrzać silnik i uzyskać lepszy start. Po rozpoczęciu wyścigu jedynym obowiązkiem gracza jest zamiana biegu na wyższy, aby wycisnąć jak najwięcej z maszyny, którą przyszło mu prowadzić. Gdy uda się odłożyć trochę pieniędzy na Nitro, można użyć go w odpowiednim momencie, aby otrzymać dodatkowe przyspieszenie. Typowy wyścig trwa około dwudziestu sekund.
Pomysł na grę wydaje się dobry, pozwala na zabicie czasu i wciąga. Kto nie chciałby ścigać się pięknie odmalowanym super samochodem? Niestety system IAP psuje całą zabawę. W grze można kupować nowe samochody, zmieniać kolor lakieru, tuningować auta, naprawiać je oraz wiele innych rzeczy pasujących do klimatu gry. Wszystkie te czynności wymagają pieniędzy, a czasami nawet złota. Obydwa te zasoby można wygenerować podczas rozgrywki, jednak zajmuje to mnóstwo czasu i przypomina powolne nabijanie poziomów w grach MMORPG. Tutaj wkracza IAP. Skoro na zarobienie pieniędzy potrzeba tak dużo czasu i wysiłku, a dzisiejsi ludzie lubią mieć wszystko od razu, to na pewno za to zapłacą. Tak, w grze obecny jest system zakupu wirtualnej waluty za tą prawdziwą. Do tego postacie z gry co chwilę bombardują gracza informacjami, że w salonie dostępne jest nowy, niesamowity pojazd, czy chociażby nowe opony, czy zestaw ulepszający silnik. Te powiadomienia potrafią doprowadzić do białej gorączki.
Co więcej, możliwość generowania waluty w grze, poprzez wygrywanie wyścigów jest ograniczona. Można ścigać się tylko określoną liczbę razy, co reprezentuje licznik paliwa w menu. Każdy wyścig zabiera pewną ilość benzyny – można czekać aż sam się odnowi, lub zapłacić prawdziwymi pieniędzmi aby obejść tą blokadę. Gra również usilnie stara się skłonić gracza do pochwalenia się nią na portalach społecznościowych. Gracz jest momentami zasypywany propozycjami opublikowania czegoś na Facebooku, czy Twitterze – „Kupiłeś nowy samochód? Opublikuj to na Facebooku! Twoi znajomi są niezwykle zainteresowani postępami jakie uzyskałeś w grze na smartfona!”. Jeżeli jednak będziemy to robili dostaniemy gratis trochę złota – płatnej waluty w grze. Genialny sposób na załatwienie sobie darmowej kampanii reklamowej.
Podsumowując CSR Racing jest doskonałym przykładem gry, która sama pod sobą kopie dołek. Nie była projektowana jako gra głęboka i wciągająca, ale jako sposób na oderwanie się od obowiązków i spędzenie kilku minut na zabawie. Niestety ciągłe atakowanie gracza ze strony IAP jest naprawdę frustrujące i odrzucające. Pomimo spektakularnej oprawy audiowizualnej i zajmującej rozgrywki, efekt psują zapytania, czy gracz przypadkiem się nie rozmyślił i nie chciałby czegoś tam opublikować. Sprawdziłem ze stoperem w ręku – czas spędzony na opędzaniu się od roju zapytań o publikację i zakupienie nowych rzeczy jest porównywalny z czasem spędzonym na samych wyścigach. Wynik mówi sam za siebie.
Rick

