Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
![[Obrazek: 48XU2X4fyUQ.jpg]](http://arhn.eu/ytcrop/48XU2X4fyUQ.jpg)
Cykl The Legend of Zelda obfituje w masę doskonałych tytułów i aż szkoda, że nie wszyscy polscy gracze są z nim zaznajomieni. Nie wiecie, ile tracicie. Jeśli chcecie to zmienić, A Link Between Worlds wydaje się najlepszym wyborem. Zadowoleni będą zarówno kompletni nowicjusze, jak i fani marki, bo mowa tu o pozycji niesamowicie grywalnej i dopracowanej w każdym niemal szczególe. Brawo, Nintendo!
By przeczytać cały artykuł, kliknij tutaj: The Legend of Zelda: A Link Between Worlds
Liczba postów: 1 Dołączył: Październik 2013 Poziom ostrzeżeń: 0%
Zajebista recenzja jak zwykle
Liczba postów: 103 Liczba wątków: 13 Dołączył: Marzec 2013 Reputacja: 13Poziom ostrzeżeń: 0%
02-01-2014, 11:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2014, 11:52 przez szezjo. )
Świetna recenzja, a sama gra = widać - bardzo nostalgiczna. Grałem kiedyś w A Link to the Past i chyba do niej wrócę, bo na razie nie mam ani 2DSa, ani 3DSa, więc nie mam jak "kupić tę Zeldę". Tak czy inaczej, bravo!
Liczba postów: 17 Liczba wątków: 2 Dołączył: Styczeń 2013 Reputacja: 2Poziom ostrzeżeń: 0%
"z trzech niedawno wypuszczonych tytułów tej serii, dwa były rimejkami [...] a trzecia reklamowana jest jako sikłel" - hmm... czy ktoś tu zapomniał, że między Okaryną 3D a Wind Waker HD wypuszczono Skyward Sword?
Co do recenzji to nie mam pytań - zachęca do kupna!
Liczba postów: 149 Liczba wątków: 16 Dołączył: Październik 2012 Reputacja: 3Poziom ostrzeżeń: 0%
Ja zaś jako stary fan jestem zawiedziony pod wieloma aspektami tą częścią. Przede wszystkim jest bajecznie prosta i łatwa. Wystarczy na początku wypożyczyć wszystkie itemy za śmieszną cenę i wszystkie dungeony stoją przed nami otworem. Przejście najtrudniejszego zajęło mi pół godziny. W ALttP nawet dotarcie do dungeona było trudne, zaś pola były nafaszerowane przeciwnikami, którzy bez problemu mogli pozbawić nas życia. W ALBW ci sami przeciwnicy (np cyklopy rzucające bombami, którzy ciągle mnie zabijali w prequelu) są kompletnymi idiotami, albo nie widzą Linka, albo składają ręce i nic nie robią. Gra nie stanowi żadnego wyzwania i zapewne nawet początkujący będą tym zniesmaczeni. Pozytywnie mnie zaskoczył ostateczny boss, ale tylko na początku. Okazał się być równie schematyczny i łatwy jak i cała reszta. Fabuła jest równie przewidywalna. Nie przyczepię się za to do muzyki - jest piękna. Osobiście byłbym bardzo ostrożny z polecaniem tej gry w ciemno starym fanom.
Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
02-01-2014, 12:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2014, 12:47 przez ichabod. )
SebastianL92 - gra jest zauważalnie łatwiejsza, ale rozumiem, że Nintendo musi iść na pewne kompromisy, bo gry dziś ogólnie są dużo łatwiejsze niż kiedyś, bo i graczy jest więcej, tj. krąg potencjalnych odbiorców dużo szerszy niż za czasów, gdy przechodziło się Water Temple w Okarynie kilkanaście razy. Miałem pod ręką ostatnio fana Zeld, który jest z serią znacznie dłużej niż ja, a nie miał jeszcze okazji grać w ALBW i był ogółem zachwycony samym odwzorowaniem świata, jaki kojarzył z A Link To The Past oraz wygodnym gameplayem, a temat poziomu trudności zszedł na trzeci plan, bo po prostu miał frajdę z samego grania. No i ja myślę podobnie, trudniejszy tryb można sobie w końcu odpalić po ukończeniu gry - chociaż szkoda, że nie jest dostępny od razu dla weteranów.
Śmiało polecam grę starym fanom, bo to udany powrót to stylistyki dwuwymiarowych klasyków (btw, takie Minish Cap też trudne nie było), a wiem, że wielu na coś takiego czekało po tych wszystkich eksperymentach z DS i Wii.
Liczba postów: 3 Dołączył: Sierpień 2011 Poziom ostrzeżeń: 0%
Zgadzam się gra nie musi być trudna żeby sprawiała frajdę ale hero mod o boże na początku 2 hity i po tobie
Liczba postów: 138 Liczba wątków: 14 Dołączył: Grudzień 2012 Reputacja: 8Poziom ostrzeżeń: 20%
wersje na DS'a i Wii były okropne :ohgod: szczerze powiedziawszy to jedyna zelda która naprawdę mi się podobała nie licząc klasycznej jedynki i dwójki oraz Link to the past
Liczba postów: 12 Liczba wątków: 3 Dołączył: Listopad 2013 Reputacja: 2Poziom ostrzeżeń: 0%
Czy ktoś z Was grał w te Zeldy na DSa gdzie się paca rysikiem po ekranie dotykowym i może opisać wrażenia z tego rodzaju sterowania?
Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
Wyobraź sobie stukanie rysikiem jak głupi przez godzinę grania i sam sobie odpowiedz :torll:
Liczba postów: 34 Liczba wątków: 4 Dołączył: Listopad 2013 Reputacja: -2Poziom ostrzeżeń: 0%
po raz pierwszy żałuje że nie mam 3ds, a całą kase wydałem na transport XBO day one edition z Usa, no cóż mam nowy pretekst by oszczędzać.
Liczba postów: 12 Liczba wątków: 3 Dołączył: Listopad 2013 Reputacja: 2Poziom ostrzeżeń: 0%
03-01-2014, 15:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2014, 15:19 przez dotz. )
@ichabod, czy to relacja z pierwszej ręki? :-)
@SebastianL922014, mnie ten temat z przedmiotami się podobał. Czemu? Ano, chwilę temu grałem w "Oracle of Ages" (albo "of Seasons"  i to chodzenie od Annasza do Kajfasza tylko po to, żeby dostać możliwość podpalania przedmiotów czy kopania w ziemi była jakaś taka uciążliwawa, powtarzalne to jakieś takie było, nudne zwyczajnie. A tu? Mogłem się skupić na graniu od ręki. Owszem, w pewien sposób jakoś zubaża to rozwój postaci, ale z drugiej strony - zdobywałem kolejne przedmioty w taki sposób, jak opisujesz w Occarina, zdobywałem w tych na GBC... może wystarczy? :-)
@ichabod: aa, no i dzięki za fajną recenzję! :-) co do płynności grania ,to GDZIEŚ widziałem informację, że gra wyrabia 60 FPS - do weryfikacji.
Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
Ta, miałem okazję trochę grać ostatnio w PH i chociaż chętnie to kiedyś przejdę, bo to Zelda, to tego sterowania już nie mogli bardziej udziwnić
Liczba postów: 440 Liczba wątków: 12 Dołączył: Wrzesień 2012 Reputacja: 38Poziom ostrzeżeń: 0%
Ja mam ST i najgorsze jest wykonywanie obrotu z mieczem. Ogólnie całe sterowanie, w porównaniu do The World Ends With You, w którym genialnie wykorzystano w walce ekran dotykowy, można było sobie darować, bo nic dobrego z niego nie wychodzi.
Dołączył: Grudzień 2013 Poziom ostrzeżeń: 0%
Jakoś zawsze podobała mi się tylko pierwsza Zelda.
Liczba postów: 41 Liczba wątków: 4 Dołączył: Maj 2013 Reputacja: 8Poziom ostrzeżeń: 0%
(03-01-2014, 15:19)ichabod pisze: Ta, miałem okazję trochę grać ostatnio w PH i chociaż chętnie to kiedyś przejdę, bo to Zelda, to tego sterowania już nie mogli bardziej udziwnić
sterowanie to jest najmniej udziwniona rzecz w porównaniu do włażenia 3-4 razy do tego samego dungeona z limitem czasowym...
Liczba postów: 12 Liczba wątków: 1 Dołączył: Listopad 2013 Poziom ostrzeżeń: 0%
Dzięki za reckę! Kiedyś na pewno w tą część zagram, ale chyba nie w tym roku ^^
Liczba postów: 28 Liczba wątków: 2 Dołączył: Lipiec 2013 Reputacja: 3Poziom ostrzeżeń: 0%
>Di Ledżend of Zelda
>Di
ihbd pls, "l" to nie samogłoska, powinno być "De ledżend of zelda"
|