Liczba postów: 12
Liczba wątków: 4
Dołączył: Maj 2015
Poziom ostrzeżeń: 0%
13-05-2015, 11:21
W moim PSP-3004 już 3. raz zepsuła się gałka analogowa (nie z mojej winy), a laser pomału wysiada i z trudem odczytuje moje ukochane trzecie patapony. Czy warto to jeszcze naprawiać i ile to może kosztować?
PS. Zepsuta gałka = samo kółko potrafi się kręcić dookoła, a kierunek gałki zacina się na górze lub dole.
Liczba postów: 118
Liczba wątków: 12
Dołączył: Styczeń 2013
Reputacja:
6Poziom ostrzeżeń:
0%
Czy naprawiać warto to zależy od Ciebie. Jeśli posiadasz zdolności manualne i nie boisz się wymiany takich rzeczy to w 100zł można się zamknąć, jeśli zaś chcesz wysłać do jakiegoś serwisu to myślę że wyniesie to 2 razy więcej.
Liczba postów: 12
Liczba wątków: 4
Dołączył: Maj 2015
Poziom ostrzeżeń: 0%
No to jest trochę problem, bo po pierwsze - jak w takim wieku mam umieć naprawiać konsole, po drugie - nie ma kasy, po trzecie - gałka już raz była naprawiana w takim serwisie, ale i tak siostry ją zepsuły znowu.
Liczba postów: 118
Liczba wątków: 12
Dołączył: Styczeń 2013
Reputacja:
6Poziom ostrzeżeń:
0%
Skoro tak, to naprawa z lekka się nie opłaca, a psp z serii 3000 można dorwać już za 150-200zł
Liczba postów: 12
Liczba wątków: 4
Dołączył: Maj 2015
Poziom ostrzeżeń: 0%
To także nie wchodzi w grę, kasa prawdopodobnie pójdzie prędzej na PS3. W takim razie, taką zepsutą konsolę można już tylko kolekcjonować...