Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
09-10-2012, 18:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2012, 17:12 przez Stivi. )
Myśleliście, że Morderca 1 i 2 to były emocje? Trzecia część tego kultowego cyklu, tym razem kierowana bezpośrednio na DVD, to jeszcze więcej wrażeń, jeszcze więcej krwi i jeszcze więcej brutalnych, ale efektownych zgonów. Tajemniczy morderca wciąż jest na wolności i zamierza zbierać swoje żniwo, dając nauczkę wszystkim zbyt ciekawskim intruzom. Tej nocy nikt nie może czuć się bezpieczny!
Morderca III: Ostateczne starcie
Mistrz gry: Ichabod - Prywatna wiadomość
Czasy: lata 80-te, słynące z hałaśliwej muzyki i okropnej mody
Lokacja: chatka w lesie, niedaleko jeziora i mokradeł
NPC: tajemniczy lokator wyżej wspomnianej chatki, każący mówić na siebie Avril
1. Fabuła gry
Jest rok 1988. Zrujnowana i odstraszająca samym widokiem chatka niedaleko jeziora jest dla dzieciaków z miasteczek nieopodal obiektem setek miejskich legend. Chodzą słuchy, że mieszka tam jakiś potwornie oszpecony człowiek, broniący dobrze naostrzoną siekierą swojej prywatności; mawia się, że jest ona miejscem odprawiania okultystycznych rytuałów; inni natomiast uważają, że zwyczajnie należy trzymać się stamtąd z daleka, bo teren dookoła jest na tyle niesprzyjający, że w przypadku złej pogody, droga powrotna może zostać łatwo odcięta, a konkretnie zamienić się w jedno wielkie bajoro, które już pochowało niejedną zdesperowaną ofiarę. Ale któż przy zdrowych zmysłach chciałby się o tym przekonać na własnej skórze? Przypadek sprawił, że takowi pechowcy się pojawiają, a wśród nich ktoś, kto postanawia sprawić, by legenda tego miejsca trwała...
UWAGA!
Każdy z graczy może w swoich postach dopisywać własne historie dotyczące lokacji, fabuły czy też swojej postaci.
2. Cel gry
Gracze:
Wyeliminowanie mordercy. W wyniku głosowania lub za pomocą umiejętności mściciela.
Morderca:
Zabicie tylu graczy, by głosowanie było niemożliwe (Przy 20 graczach stanie się to gdy zostanie 4 mieszkańców i morderca).
3. Zasady gry
- Podawanie publicznie informacji o roli którą się odgrywa jest zabronione(kara -> ostrzeżenie/ban),
- Martwi nie mogą pisać postów(kara -> ostrzeżenie/ban),
- Łamanie zasad określonych w roli gracza jest zabronione(kara -> ostrzeżenie/ban),
- Wykonywanie akcji przez graczy z rolami odbywa się za pomocą PW do mistrza gry,
- Posty graczy mogą dotyczyć jedynie aktualnej rozgrywki,
- Mistrz gry za pomocą adnotacji może w postach przekazywać informacje służące usprawnieniu przebiegu gry(uwagi, komentarze, upomnienia),
- Osoby nieaktywne/starające się zepsuć zabawę będą mordowane(w grze) i/lub karane ostrzeżeniem/banem,
- Mistrz gry decyduje o wszystkich sprawach nie ujętych w niniejszym regulaminie,
- Podczas trwania gry możliwe są zmiany w zasadach jej przebiegu(zezwolenie na jakąś zabronioną akcję itp),
- Obowiązują zasady ogólne Forum Arhn.eu.
4. Przebieg gry
Gra podzielona jest na dwie fazy, a kilku graczy ma przydzielone role specjalne!
a) Faza dnia
- Faza rozpoczyna się między godziną 6:00 a 12:00 czasu polskiego, a kończy się wraz z ogłoszeniem nocy,
- Początek/koniec fazy ogłaszany jest przez mistrza gry,
- W tej fazie mieszkańcy mogą porozumiewać się ze sobą,
- Podczas rozmów gracze mogą rzucać podejrzenia, snuć domysły - które ograniczone są jedynie waszą wyobraźnią i realiami w których odbywa się zabawa,
- Na końcu tej fazy jedna z osób ginie jako domniemany morderca,
- Domniemany morderca wybierany jest za pomocą głosowania
- Głosowanie odbywa się w temacie, obok innych rozmów,
- Każdy głos MUSI być poparty argumentami,
- Nick gracza na którego głosujemy zapisujemy kolorem czerwonym
- Jeśli chcemy zmienić głos, zapisujemy tą informację kolorem niebieskim
- Jeśli chcemy zrezygnować z oskarżania kogokolwiek, zapisujemy tą informację kolorem zielonym
- Możliwe jest wstrzymanie się od głosu, należy to zapisać kolorem zielonym
- Podczas remisu w głosach mistrz gry może zarządzić przedłużenie fazy dnia lub odstąpić od zabicia gracza
[color=red]czerwonym[/color]
[color=#00BFFF]niebieskim[/color]
[color=#32CD32]zielonym[/color]
b) Faza nocy
- Faza rozpoczyna się między godziną 20:00 a 24:00 czasu polskiego, a kończy się wraz z ogłoszeniem dnia,
- Początek/koniec fazy ogłaszany jest przez mistrza gry,
- W tej fazie mieszkańcy NIE mogą porozumiewać się ze sobą,
- Wszyscy gracze posiadający role w tej fazie wysyłają PW do mistrza gry z informacją o wykonywanej akcji,
- Po końcu tej fazy(rozpoczęciu fazy dnia) morderca może zabić któregoś z graczy.
c) Role
ZDRADZENIE swojej roli innym graczom będzie karane. O rolach informować będzie mistrz gry po śmierci danego gracza.
ZDRADZENIE bezpośrednio informacji uzyskanych po wykonaniu akcji będzie karane. Takie informacje można jedynie przekazywać pośrednio poprzez domysły/spekulacje/oskarżenia - tak jak to robią inni gracze.
Role zostaną rozdzielone przez mistrza gry przed rozpoczęciem gry, a po zakończeniu zapisów.
Akcje specjalne wykonywane są za pomocą PW do mistrza gry!
- Morderca - podczas każdej fazy nocy może wybrać jednego gracza do zabicia,
- Ahab - podczas każdej fazy nocy może wybrać jedną osobę do sprawdzenia czy jest mordercą
- Medium - podczas każdej fazy nocy wybiera jedną osobę, jeśli ta osoba zostanie zabita przez mordercę to może wybrać jedną osobę do sprawdzenia jej roli,
- Desperat - jeśli umrze w wyniku głosowania może zabrać na "tamten świat" jedną wybraną osobę
- Dr Loomis - każdej nocy może ochronić jedną osobę. Jeśli ta osobą zostanie wskazana przed mordercę - przeżyje. Nie może użyć umiejętności na sobie
- Szaleniec - co noc doznaje załamania nerwowego, rzuca oskarżenie na jednego z graczy i zamyka go w komórce. Wskazany gracz siedzi całą noc w zamknięciu i ma alibi - nie będzie można na niego głosować podczas fazy dnia. Nie może użyć umiejętności na sobie
- Gracz - wszyscy pozostali, nie posiadają akcji specjalnych na PW
5. Lista graczy
1. Kacpei - Medium - zginął, zdekapitowany
2. Manga Ryu
3. Stivi - Dr Loomis - zginął, rozerwany na kawałki przez granat Desperata
4. Berorn - człowiek bez serca, to i zginął
5. Supaplex - zginął od ciosu nożem pod żebra
6. Farmaceuta
7. Nolfaverll - zginął, z wyprutymi wnętrznościami i poderżniętym gardłem
8. Wielkimati - Ahab - otumaniony tabaką, z perspektywą rychłej śmierci z rąk towarzyszy, strzelił sobie w głowę
9. Knopers - zatonął w bagnie
10. Dorkczęzo
11. Bufoniasty - Morderca, rozerwany na strzępy przez armię zombie
12. Sachees - spalił się na węgielek
13. Wojowu
14. Drizztoable
15. Grajek44 - Desperat - zginął samobójczą śmiercią, rozerwany na kawałki
16. Avril
17. Kenji
18. yodek
19. Gurgie
20. ExE221 - Morderca - zginął pocięty na kawałki przez resztę grupy
![[Obrazek: 2012-12-21_1230.png]](http://content.screencast.com/users/lstelmach89/folders/Jing/media/85956e77-7258-4e20-ae13-0e390546785a/2012-12-21_1230.png)
Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
[adn]
Za pomocą takich adnotacji będę odnotowywał wpisy bardziej "techniczne"
Role zostały rozlosowane, każda wylosowana osoba otrzymała PW z instrukcjami. Jeśli ktoś nie otrzymał PW to jest zwykłym graczem.
W grze jest DWÓCH morderców.
Przypominam, że nie wolno zdradzać tego jaką się ma rolę(oraz czy się ją w ogóle ma). Kto tego dokona zostanie wykluczony z gry i ukarany na forum trzema razami kablem na goły tyłek.
Życzę dobrej zabawy!
[/adn]
POCZĄTEK
Faza nocy
Typowa, deszczowa, wietrzna noc zapadła nad zapuszczoną chatką, skutecznie odciętą od świata całymi hektarami mokradeł i lasem, o którym mówi się, że skrywa niejedną makabryczną tajemnicę. Normalnie nie zapuszcza się w te tereny nikt, zresztą żaden z ciekawskich śmiałków ze swojej wycieczki nie wrócił, jednak tym razem wskutek różnych zbiegów okoliczności, upiorne domostwo wzbogaciło się o nowych tymczasowych lokatorów. Zmarznięci, przemoczeni deszczem, szukający schronienia na noc desperaci, mimo różnic w pochodzeniu, charakterze czy powodach dla których tu w ogóle są, schronili się jak jeden mąż za ścianami domu, który jak miało okazać, skaże ich na kilkanaście dni ociekających krwią. Wszyscy ci nieszczęśnicy będą musieli zostać w okolicy dopóki okoliczne bagna, mokradła, trzęsawiska i pozbawione twardej nawierzchni ścieżki nieco wyschną, pozwalając na ucieczkę z tego miejsca bez ryzyka dołączenia do pokaźnej armii rozkładających się nieboszczyków, którzy zrobili jeden krok za daleko.
Pierwsza noc miała posłużyć tym przypadkowym współlokatorom na zapoznanie się i podnoszenie się nawzajem na duchu, a biorąc pod uwagę, że część z nich już zaczęła panikować, było to niezbędne, by poradzić sobie w tej niesławnej okolicy i nie zwariować. Względny spokój trwał, dopóki z położonej na piętrze łazienki nie dobiegł dość głośny dźwięk - najwyraźniej coś ciężkiego upadło na podłogę. Odważniejsza część grupy pobiegła sprawdzić, co się stało. To co zobaczyli, ostatecznie pogrzebało wszelkie próby utrzymania zdrowia psychicznego towarzyszy w ryzach. Jeden z nieszczęśników poszukujących tu schronienia, kompletnie zmasakrowany, ociekający krwią leżał właśnie na brudnej, pokrytej starymi kafelkami podłodze, w kałuży własnej krwi i zaplątany we własne, zsiniałe wnętrzności. Sądząc po kawałkach mięsa zwisających z wielkiego haka pod sufitem - zapewne powieszone na nim ciało nie wytrzymało swojego ciężaru i ów hałas był spowodowany jego upadkiem.
Przerażeni świadkowie spojrzeli po sobie. Część odwracała wzrok, część wymiotowała, a część zaczęła domysły, kto lub co mogło dokonać czegoś takiego. Drzwi do domu były zamknięte i zaryglowane, okna zabezpieczone... czyżby to był ktoś z tego grona?
Szmer jednak zamarł, gdy w polu widzenia pojawiła się sylwetka niskiego, zgarbionego człowieka, który upiornym głosem zaśmiał się głośno, przedstawił jako Avril i przywitał swoich miłych gości...
![[Obrazek: 2012-12-21_1230.png]](http://content.screencast.com/users/lstelmach89/folders/Jing/media/85956e77-7258-4e20-ae13-0e390546785a/2012-12-21_1230.png)
Liczba postów: 43 Liczba wątków: 4 Dołączył: Czerwiec 2012 Reputacja: 4Poziom ostrzeżeń: 0%
Witajcie biedni przybysze. EKHU! EKHU! Niefortunne wydarzenie jakie nas tu spotkało jest niewątpliwie...niesmaczne. Tuszę, że szybko odkryjemy sprawcę i będziemy mogli na spokojnie, EKHU! przetrwać porę hmm EKHU! wilgoci. Gdy tylko bagna obeschną będziecie mogli wrócić do swych marnych domostw. Póki co... EKHU! czujcie się jak u siebie w domu. EKHU! EKHU! EKHU! O ile macie odwagę mieszkać pod jednym dachem z mordercą... A ten EKHU! niewątpliwie jest wśród nas. EKHU! EKHU! EKHU!
Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
12-10-2012, 08:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2012, 08:18 przez ichabod. )
Faza dnia
Wydarzenia poprzedniej nocy sprawiły, że nikt nie czuł się bezpiecznie. Mimo ustalenia wart podczas snu, i trzymania się w zwartej grupie, uczucie paniki wręcz unosiło się w powietrzu i wystarczyłby najmniejszy świst wiatru za oknem, by postawić wszystkich na nogi. W końcu każdy z tych przypadkowych ludzi może być mordercą, który wręcz cieszy się z dostawy świeżych ofiar... Kurczące się racje żywnościowe, utrzymujący się ulewny deszcz i wizyta starego dziwaka nazywającego się właścicielem tego domu wywołały tylko jeszcze większą nerwowość. A to dopiero początek...
Liczba postów: 739 Liczba wątków: 60 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 172Poziom ostrzeżeń: 0%
12-10-2012, 09:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2012, 09:02 przez Stivi. )
Mówiąc do siebie
Kurwa... znowu musiałem trafić w jakieś chore miejsce. Od kiedy pieniądze po śmierci wujka Billa to ten pech mnie ciągle prześladuje. Przeklęta kasa... Znając życie to ja zostanę oskarżony jako domniemany morderca, a może sam powinienem się zabić? Wiele rzeczy by to ukróciło...
Dobra dobra, skończ z tymi samobójczymi myślami i udowodnij, że jesteś coś wart wskazując morderce. Prawda? Dobry pomysł...
Wyszedłem z pokoju i zauważyłem stojącego nieopodal jegomościa którzy przedstawił się wczoraj jako supaplex.
Gość wydaje się w porządku, jego mogę skreślić. Hm.. kto wczoraj wyglądał podejrzanie? Z tego co pamiętam jeden młodzik "knopers" - cholera wie czy to jego imię czy pseudonim, bo wyglądał jak hipis - tak... od tego można zacząć.
Zszedłem do jadalni w której siedziało kilka osób.
Dzień dobry wszystkim! Może jest jeszcze wczesna godzina ale myślę, że powinniśmy porozmawiać o wczorajszym zajściu. Zauważyliście coś podejrzanego? Chciałbym zwrócić uwagę na knopersa, należy chyba do grupy hipisów. Każdy wie z czego oni słyną, dzieci kwiaty.. ćpuny. Pod wpływem narkotyków można dużo rzeczy zrobić. Co o tym myślicie?
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus
Liczba postów: 139 Liczba wątków: 13 Dołączył: Kwiecień 2012 Reputacja: 15Poziom ostrzeżeń: 0%
12-10-2012, 12:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2012, 12:12 przez knopers. )
Stivi jesteś bardzo nie tolerancyjny to że jestem hipisem nie oznacza tego, że od razu chce kogoś zabić.Nasze społeczeństwo raczej walczy z takimi rzeczami.Wracając do sprawy obecnie nie będę nikogo oskarżać, nie mam żadnych dowodów i byłoby to bezsensowne oskarżać byle kogo.
Liczba postów: 141 Liczba wątków: 2 Dołączył: Marzec 2012 Reputacja: 76Poziom ostrzeżeń: 0%
Dopalając papierosa (ile to jeszcze mam? uff jeszcze pół paczki zostało) przechodził koło mnie jakiś koleżka. Dobrze ubrany, widać że zszokowany znalezieniem tego trupa (brr...), pomyślałem, że się przedstawię. Ok, Stivi, zapamiętam.
Nie wiem co mi przyszło do głowy jechać w plener odpoczywać od nudnej pracy w korporacji. Wylądowałem przez to w tym wariatkowie, ten trup, to wszystko jest takie nierealne. Ale przede wszystkim - myśleć trzeźwo, ocenić sytuację i wydostać się z tej chatki. Kilkoro ludzi wygląda tu jakoś dziwnie...
Usłyszałem jakieś głosy w kuchni. Ludzie zaczynają szukać świra, który morduje. Bardzo dobrze.
Kto? knopers?
Aha, ten brudas. Nie lubię takich ludzi. Mocno podejrzany typ, zgadzam się. Bardzo możliwe, że to on zamordował.
Obym się wydostał z tego koszmaru. Zaczynam tęsknić za moim uporządkowanym biurkiem...
Liczba postów: 260 Liczba wątków: 6 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 43Poziom ostrzeżeń: 0%
Myślę sobie teraz, po co mi był ten przyjazd tutaj? Mogłem dalej kontynuować moje spokojne życie w miasteczku niedaleko. Nie spałem już długi czas, nękają mnie jakieś dziwne głosy, i nie czuję się bezpiecznie w tym "domu".
knopers? Kojarzę go mniej więcej, za hipisami nie przepadam, tacy z pozoru spokojni, a rożni się zdarzają. Też mam co do Niego podejrzenia.
420
Liczba postów: 139 Liczba wątków: 13 Dołączył: Kwiecień 2012 Reputacja: 15Poziom ostrzeżeń: 0%
Nie rozumiem dlaczego akurat ja no cóż, popełniacie wielki błąd. Jeżeli mnie zabijecie morderca będzie bliżej wygranej.
Liczba postów: 25 Liczba wątków: 1 Dołączył: Wrzesień 2012 Poziom ostrzeżeń: 0%
Hmm, słyszałem już wiele argumentów wskazujących na knopersa. Ale jest zbyt wcześnie na osądy. Poczekam z głosem, jeśli takowy w ogóle oddam
TARDIS - Time And Relative Dimension In Space.
W skrócie budka telefoniczna
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
12-10-2012, 16:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2012, 16:33 przez Wielkimati. )
Po przespaniu całego dnia, postanowiłem wyjść na ulicę zaczerpnąć świeżego powietrza. I co widzę? Grupa ludzi na ulicy niedaleko mojego miejsca zamieszkania krzyczy dookoła "Knopers, to on jest winny!","  owiesić żyda!". Cóż począć moi państwo, jak żyć z wami? Postaram się dowiedzieć jak najwięcej na temat tego zabójstwa i wtedy rozpocznę moje oszczerstwa w stronę innych ludzi. Póki co ja wracam do mojej kochanej chatki na bagnach.
Liczba postów: 225 Liczba wątków: 9 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 39Poziom ostrzeżeń: 0%
Dzisiejsza noc była jedną z najgorszych w moim życiu od czasu powrotu z Wietnamu. Człowiek zamordowany bestialsko, wyglądał jak jeden z moich najlepszych towarzyszy broni po wyciągnięciu go z pułapki Vietcongu. Przeżyłem wojnę, nie dam się jakiemuś nędznemu zabójcy. Tym bardziej, że jest nas tu, jeśli dobrze liczyłem, koło dwudziestu osób.
Kto to może być? Nie mam pojęcia, ale mężczyźni, z którymi zamieniłem słowo z rana- Stivi i supaplex wydają się mieć na ten temat swoją teorię- knopers. I trudno im się dziwić, ja też nie przepadam za hipisami, którzy tylko ćpają. A jak wiadomo, po maku różne rzeczy się dzieją w głowach ludziom.
Jednakże, moją uwagę przykuł jeszcze Wielkimati- jakiś dziwny młodzik gadający od rzeczy. Miałem wrażenie, że zagadywał mnie, jakbym był sprzedawcą w sklepie, a potem innych, jakby byli jego sąsiadami. Mam wrażenie, że totalnie nie wie, co się z nim dzieje. Nawet knopers będąc hipisem nie gada takich bzdur.
Panowie - zwracam się do Stiviego, supapleksa i nowopoznanego Dorczenza- patrzcie na tego dziwaka. Wydaje się nie odróżniać prawdy od fikcji. Może wczoraj też w amoku zamordował tamtego człowieka? Na knopersa nie mamy nic poza tym, że jest hipisem, nawet nie wiemy czy bierze. Ten za to chodzi na haju całymi dniami...
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
12-10-2012, 18:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2012, 18:10 przez Wielkimati. )
"Dziwny młodzik"? Ha-ha-ha. Co dziwnego w tym, że wciągam tabakę? Nie żebym coś ukrywał... A nie ukrywam coś! Jestem 12-wiecznym medium! Przepowiadam wam! Wszyscy zginiecie! Ha-ha-ha! Módlcie się do Boga!
Liczba postów: 223 Liczba wątków: 7 Dołączył: Czerwiec 2012 Reputacja: 78Poziom ostrzeżeń: 0%
Wszyscy krzyczą, że "zrobił to ten ćpun", "Wszystkiemu winny jest knopers", " o prochach ludzie zrobią wszystko i jeszcze więcej". Pomijają Jeden fakt. Jeden bardzo ważny fakt. Mianowicie czy człowiek po prochach zatarł by wszystkie ślady? Czy jeden człowiek nie pozostawił śladu po tak okrutnym morderstwie? Morderców jest więcej co najmniej dwóch! Stivi broni tych co ładnie wyglądają i karci tych, którzy mu się nie podobają. Nie świadczy to o tym, że jest mordercą. Poparł go supaplex. Tylko oni się znają. A właściwie tylko oni pokazują, że się znają. Nie świadczy to o tym, że są mordercami. Tak mało informacji, a każda sekunda ucieka.
Witam wszystkich tu zgromadzonych. Chciałbym zakomunikować, że dzisiaj nikogo nie oskarżam z powodu braku informacji. A i ucieszyłbym się miłą i spokojną rozmową bez oskarżania bezpodstawnego. (wygląd nie jest jakimś wyznacznikiem kto winny, a kto nie!)
Liczba postów: 225 Liczba wątków: 9 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 39Poziom ostrzeżeń: 0%
Mati- podczas nalotów dywanowych w Wietnamie nie widziałem żadnego Boga. Nie pomógł też biednym żółtkom, kiedy spływał na nich napalm. Nie mamy do kogo się modlić. Albo sobie poradzimy sami z zabójcą, albo nas wymorduje. Nie wierzę w żadne duchy, media... To tylko dowodzi, że jesteś pieprzonym ćpunem.
Kacpeju, szeregowy. Przecież nie każdy narkotyk odurza, niektóre poprawiają percepcję, postrzeganie świata, zdolności fizyczne i inne takie. Nie wszyscy ćpają tylko po to, żeby mieć odlot. Co, jeśli Mati faktycznie bierze takie narkotyki? Co, jeśli skutkiem ubocznym (albo efektem odstawienia) jest gadanie od rzeczy, halucynacje? Zastanów się porządnie.
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
Pieprzony ćpun? Coś TY brał człowieku? To, że ktoś wciąga tabakę własnej produkcji zrobionej ze szczurów oraz węży oznacza, że ktoś ćpa? Zastanów się co wygadujesz. Módl się do Boga. Tylko on was uratuje przed śmiercią! A jeżeli nie, to będziecie mieli zapewnione miejsce w niebie. Amen!
Liczba postów: 14 Liczba wątków: 2 Dołączył: Październik 2012 Reputacja: 1Poziom ostrzeżeń: 0%
Wstaję ze starego zniszczonego fotela w rogu pokoju i widzę że sytuacja jest coraz bardziej napięta.
Ludzie, spokojnie, wszyscy wiedzą co stało się w nocy, ale nie możemy popadać w paranoje bo pozabijamy się nawzajem. Patrząc na pogodę za oknem na pewno spędzimy tu jeszcze trochę czasu, radzę wam, przemyślcie czy lepiej jest zarzucać tą zbrodnie każdemu kto nam się nie podoba niż zastanowić czy nie widzieliście w nocy nic dziwnego. Do jutra powstrzymam się od oskarżania kogokolwiek.
Liczba postów: 223 Liczba wątków: 7 Dołączył: Czerwiec 2012 Reputacja: 78Poziom ostrzeżeń: 0%
Manga. Owszem jestem świadom istnienia takich narkotyków, ale to nie udowadnia perfekcyjnie posprzątanego ze śladów mordercy pokoju. Przecież błądzić jest rzeczą ludzką, a nie znam nikogo kto nie popełnił jakiegoś błędu. Albo zabójca jest pedantyczny i perfekcjonistą albo jest więcej niż jeden. Jak już mówiłem nie chce przyłożyć się dzisiaj do śmierci człowieka bez przynajmniej bez znikomych chociaż dowodów. Na razie jesteśmy bezpieczni chyba, że osoba, (jedna lub więcej) która jest mordercą ma takie skrzywienie, że lubi zabijać. Dowiemy się dziś w nocy, a na razie prosiłbym o poczekanie z oskarżeniami do jutra. Co prawda nie znałem ofiary i nie moge powiedzieć czy miała jakieś zwady z mordercą czy po prostu ma skrzywiony rozum i lubi zabijać. Miejmy nadzieje, że to pierwsze.
Liczba postów: 260 Liczba wątków: 6 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 43Poziom ostrzeżeń: 0%
12-10-2012, 19:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2012, 19:33 przez Berorn. )
Sam już nie wiem o kim myśleć, poznałem ostatnio Mange Ryu, spoko koleś, chyba zaczynam mu ufać. Porozmawiałem z Nim trochę na temat Matiego, i wydaję się on być podejrzany, i to nawet bardzo. Zaczynam się coraz bardziej o siebie bać, oby ten dziwny dzień się szybciej skończył, bym mógł w końcu przespać się chociaż te 3 godziny.
420
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
Co na mnie macie? Nic! Zwykłe dziwaczne domyślenia. To, że czasem sobie wciągnę trochę tabaki nie ma nic do rzeczy. Bóg jest odpowiedzią! Módlcie się do niego! LET'S PRAY FOR US!
Liczba postów: 139 Liczba wątków: 13 Dołączył: Kwiecień 2012 Reputacja: 15Poziom ostrzeżeń: 0%
No nic muszę dowieść swojej niewinność i wskazać sprawcę myślę, że to Wielkimati.
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
Hah! Typowe myślenie kogoś, kto nie lubi dziwnych ludzi! W takim razie oko za oko i oskarżam Knopersa! Przynajmniej się uratuję od bezbożnika.
Liczba postów: 223 Liczba wątków: 7 Dołączył: Czerwiec 2012 Reputacja: 78Poziom ostrzeżeń: 0%
Ciągle jest po równo. Ludzie ogarnijcie się! Zabije bo mnie się nie podoba zabije bo nie lubię zabije bo wole kogoś innego. Czy tak ciężko jest położyć się we łóżku bez zabicia kogoś?
Liczba postów: 640 Liczba wątków: 51 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 216Poziom ostrzeżeń: 0%
Uhhh... Gdzie ja jestem?
Słyszę głosy, otwieram oczy, widzę poruszające się w pośpiechu sylwetki ludzi. Podnoszę się powoli z twardej i niewygodnej podłogi. Nigdy jeszcze tak "dobrze" nie spałem... Czuję się jak na planie jakiegoś filmu albo reality show. Wczoraj poznałem Stiviego i supaplexa. Ten drugi zdaje się mieć jakieś papierosy... Dzięki Bogu, wczoraj w nerwach wypaliłem ostatnią fajkę. Może mnie jedną poczęstuje, gorzej jak będzie chciał coś w zamian bo oprócz kluczy, telefonu (tu i tak nie ma zasięgu) i portfela nie mam nic innego przy sobie.
Wszyscy chyba zadają sobie dzisiaj pytanie "  o co ja tu jechałem?" ale przecież nikt z nas nie mógł przewidzieć takiego scenariusza. Ja się cieszyłem, że mogę na chwilę wyrwać się z domu, odpocząć od żony, która i tak mnie zdradza. To naprawdę chory związek... Będę tutaj miał dużo czasu żeby to wszystko przemyśleć.
Ten Wielkimati wydaje się być podejrzany. Źle mu z oczu patrzy i jeszcze opowiada jakieś bzdury, że był w mieście. Halucynacje? Schizofrenia? A może doskonały kamuflaż zabójcy?
Liczba postów: 43 Liczba wątków: 4 Dołączył: Czerwiec 2012 Reputacja: 4Poziom ostrzeżeń: 0%
Moi mili! EKHU! ...cholerny kaszel... starość nie radość... EKHU! EKHU! EKHU! Radzę się uspokoić. Wciąż nie wiemy, kto mógł to zrobić. Nie ma żadnych EKHU! poszlak. Żadnych! EKHU! EKHU! EKHU! EKHU! Jedyną osobą, która w tym momencie jest podejrzana w jakikolwiek sposób, jest Wielkimati przez swoje "miejskie halucynacje" zapewne wywołane jakimś środkiem odurzającym. Możliwe, że EKHU! i przez nie dopuścił się tak strasznego czynu...
Póki co zapraszam was do pokoi. Postaram się sprzątnąć EKHU! zwłoki EKHU! przez czas waszego przygotowania do snu... EKHU! Wilgoć bagien nie ustąpi jeszcze przez wiele dni... EKHU! Ciężko będzie wytrzymać z cuchnącym ciałem tyle czasu... Posprzątam. Idzcie spać moi drodzy.
Liczba postów: 310 Liczba wątków: 37 Dołączył: Sierpień 2012 Reputacja: 66Poziom ostrzeżeń: 30%
12-10-2012, 21:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2012, 22:02 przez Gurgie. )
Gurgie, wyglądający na łysego 50 mężczyznę z lekkim upośledzeniem umysłowym.
- Panowie! Panie! Oskarżyciele no.
Spogląda na grupę.
- Kogo tam oskarżacie no.
- Zostawcie wy wszystkich w spokoju no
-IIAAK!!!
Zaczyna tupać
FC 3DS: 2836-0396-6993
(Dodałeś mnie? wyślij FC ze swoim ^^)
Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
13-10-2012, 01:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2012, 10:03 przez ichabod. )
Faza nocy
Zmrok zapadł podejrzanie późno i choć do samego końca trwały przepychanki i wzajemne oskarżenia, to lokatorom nie udało sie dość do porozumienia, kto jest najbardziej oczywistym podejrzanym. Rzecz jasna swoich przeciwników mieli knopers i Wielkimati, którzy wydawali sie reszcie nie do końca zdrowi na umyśle, a więc jednocześnie zdolni do wszystkiego. Jednak wiele osób zwyczajnie bało sie zabrać głos i ściągnąć na siebie uwagę. Nie wiedzieli jednak, że morderca tylko na to czekał...
[adn]Głosowanie zakończyło sie remisem - nikt nie został zabity.
(Przepraszam za opóźnienie, ważna sprawa mi wypadła. Dzień zacznie sie jutro o 12.30[/adn]
Liczba postów: 282 Liczba wątków: 4 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 231Poziom ostrzeżeń: 0%
13-10-2012, 10:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2012, 10:57 przez ichabod. )
Faza dnia
Noc, oprócz obligatoryjnej dawki nie do końca oczekiwanych wrażeń, dała przerażonej grupce współlokatorów z przypadku całą masę nowych domysłów i materiał do rozmyślań. Przede wszystkim ukształtowała się się grupka ludzi, którzy starają się podejść do sytuacji możliwie jak najbardziej racjonalnie. Na nieformalnych przywódców powoli wyrastają Stivi i Manga Ryu, i choć wśród paru osób budzą oni nieufność, to póki co nikt nie odważył się poddać w wątpliwość ich czystych intencji. Obaj panowie jednak różnią się w najważniejszej kwestii - a mianowicie kto jest domniemanym autorem brutalnej zbrodni z poprzedniej nocy, która zresztą zostawiła trwały ślad w psychice wielu z lokatorów. Wielkimati kompletnie oszalał i znika nad ranem, błąkając się po lesie, a po powrocie tłumaczy wszystkim, że był odwiedzić dom. Knopers, w momencie gdy był oskarżony o zmasakrowanie współtowarzysza, tylko wzruszył ramionami i stwierdził, że to nie on, ale jeśli tak ma być, to ok. Gurgie natomiast spędził noc, demonstracyjnie obrażając się na resztę, co podkreślał, głośno tupiąc. Z kolei na przykład Drizztoable kompletnie stracił orientację kiedy jest, dzień, a kiedy noc. Reszta mieszkańców podzieliła się na grupę zwolenników Stiviego i Mangi Ryu, póki co jednak obeszło się bez większego konfliktu. Na razie... Jednak największą część stanowili ci niezdecydowani, włączając tu także całkiem pokaźną grupę ludzi, którzy byli zbyt spanikowani, by wypowiedzieć choćby zdanie. To właśnie ci, siedzący bez słowa pod ścianą, bezużyteczni i całkowicie niegroźni wydawali się być najlepszą zwierzyną dla polującego psychopaty. A może jest on właśnie wśród nich? Cichy, niezwracający na siebie uwagi, niepodejrzewany przez nikogo...
Myśli kołatały się po głowie supapleksa, który nie mógł zmrużyć oka przez tupanie Gurgiego, roznoszące się po całym domu. Postanowił oddalić od grupy na moment, by zaczerpnąć trochę powietrza. Uchylił jedno okno w pokoju na pierwszym piętrze i wyciągnął z paczki jednego z ostatnich papierosów. W pomieszczeniu panowała ciemność, rozświetlana tylko błyskawicami na niebie. Strugi deszczu uderzające o szybę i ściany zagłuszyły ciche kroki kogoś, kto wszedł do pokoju za supapleksem. Sylwetka skryła się w cieniu, czekając na odpowiedni moment, szykując kuchenny nóż. Ten w końcu nadszedł, kiedy supaplex wychylił się zdecydowanie przez okno, chcąc orzeźwić się kroplami deszczu. Napastnik podszedł bezgłośnie, chwycił za klamkę okna i z impetem upuścił ja na dół, unieruchamiając swoją ofiarę. Już miał podnieść swoją broń i szybko pozbawić swoją ofiarę życia, kiedy supapleksowi udało się jakimś cudem kopnąć go w dłoń, tak, by ten upuścił nóż. Unieruchomiony w oknie, próbował dojrzeć twarz swojego niedoszłego oprawcy, ten miał ją jednak zakrytą, poza tym ciemność panująca w pokoju skutecznie to uniemożliwiała. Ktoś na dole usłyszał, że coś dzieje się na piętrze i niedługo potem dało się usłyszeć stłumiony odgłos grupki ludzi wspinającej się w pośpiechu po starych drewnianych schodach. Napastnik dał za wygraną i szybko wyniósł się z pokoju, znikając w mroku domu. Przerażeni lokatorzy zastali supapleksa przytrzaśniętego oknem, z nożem leżącym w pobliżu.
Ten widok sprokurował cała falę nowych domysłów. Kto atakował kogo? Czy supaplex właśnie prawie uniknął śmierci z rąk mordercy? A może tylko starał się w ten sposób oddalić zarzuty od siebie? Może ktoś odkrył jego tożsamość i starał się wyeliminować? Zbliżające się godziny na pewno sprowokują jakieś gwałtowne działania...
[adn]Tej nocy nikt nie zginął[/adn]
![[Obrazek: 2012-12-21_1230.png]](http://content.screencast.com/users/lstelmach89/folders/Jing/media/85956e77-7258-4e20-ae13-0e390546785a/2012-12-21_1230.png)
Liczba postów: 739 Liczba wątków: 60 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 172Poziom ostrzeżeń: 0%
W nocy słyszałem jakieś trzaski i zamieszanie. Jak później okazało morderca próbował zabić supapleksa, bardzo dobrze, że zachował tyle zimnej krwi by się obronić. Trzeba wypalić cygaro i ogarnąć trochę tych ludzi, czekanie na śmierć nie ma sensu. Zejdę do jadalni, chyba znowu większość tam się zebrała.
Dzieeeeń dobry - powitałem ich wchodząc do pomieszczenia. Wiem, że jesteście przerażeni ale koniec strachu i powstrzymywania się od głosu! Dzisiaj musimy działać! Czego kurwa oczekujecie? Dowodów? JaKICH DOWODÓW? Czekacie aż zabójca nas wymorduje i wasze własne zwłoki będą dowodem? TEGO CHCECIE? Bądźcie silni i zdecydowani, kto według was jest podejrzany? Zaufajcie przeczuciu, nie oczekujcie, ze morderca sam się zgłosi!
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus
Liczba postów: 97 Liczba wątków: 2 Dołączył: Sierpień 2012 Poziom ostrzeżeń: 30%
Avril, muszę przyznać, że robisz niezłe imprezki powitalne. Cały dzień przespałem. Ale co to było? Ach tak, morderstwo... Nie mam pojęcia, kto zabił, ale wiem jedno - TO BYŁ POWERS! Ale kto jest tym Powersem? Na razie jedynym trafnym tropem wydaje się być WielkiMati.
Liczba postów: 223 Liczba wątków: 7 Dołączył: Czerwiec 2012 Reputacja: 78Poziom ostrzeżeń: 0%
13-10-2012, 11:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2012, 11:46 przez Kacpei. )
Ktoś próbował zabić supaplexa. Knopers miał powód. Ale mógł to zrobić każdy kto chciał, aby wina spadła właśnie na niego. Hmm porozmawiam z ludźmi. Może coś widzieli lub słyszeli. Cokolwiek co może pomóc.
Dzień dobry! Pozwolę sobie wypić jedną kawkę. Zrobić komuś?
Wszyscy byli spięci i obawiali się o własne życie. Nikt nie miał dobrego humoru albo nikt tego nie pokazywał
No rozchmurzcie się ludzie. Przecież nikt nie został zabity! Ale ktoś próbował zbić i dalej będzie próbować.
Liczba postów: 260 Liczba wątków: 6 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 43Poziom ostrzeżeń: 0%
13-10-2012, 11:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2012, 11:42 przez Berorn. )
Kolejna nieprzespana noc, obudziłem się słysząc jakiś trzask, dobrze chociaż, że supaplexowi się nic nie stało. Widziałem wczoraj kogoś bawiącego się nożem w przedpokoju, na pewno był to Wielkimati. Wyszedłem dzisiaj na dwór pierwszy raz od dwóch dni, dobrze jest zaczerpnąć trochę świeżego powietrza. Ktoś piję herbatę w kuchni, to Kacpei, pójdę z Nim porozmawiać, wydaję się być w porządku.
420
Liczba postów: 22 Liczba wątków: 1 Dołączył: Wrzesień 2012 Reputacja: 2Poziom ostrzeżeń: 0%
Przybyłem do tej mieściny na kilka dni, ot zobaczyć ciekawe okazy forfiterów, ewentualnie upolować jednego, a widać, że koniecznością będzie przedłużenie pobytu. W pierwszym momencie chciałem pozostać na uboczu, ewentualnie spróbować powrócić w rodzinne strony, lecz rozwijające się spięcia między mieszkańcami mogą spowodować, iż mój pobyt tutaj znacznie się przybliży.
Otwierając papierośnicę i zapalając jednego papierosa, zastanawiam, kiedy się to wszystko zaczęło. Półtora tygodnia po moim przyjeździe tutaj, hm...
Chciałbym napisać, że nie ma dowodów na tożsamość mordercy, jednak atak na supaplexa wydaje się zanadto podejrzany. Czyżby knopers miał coś na sumieniu? Był oskarżony, więc możliwe, iż chciał wyeliminować podejrzliwą osobę.
Liczba postów: 225 Liczba wątków: 9 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 39Poziom ostrzeżeń: 0%
Mam wrażenie, że coraz więcej tutaj ćpunów- Gurgie wygląda na przygłupiego, Drizztoable nie poznaje dnia, ani nocy pomimo tego, że niektóre okna w chałupie są ogromne i od czasu do czasu, w przerwie od burzy, zaświeci na chwilę słońce.
Dobra, ludziska. Teraz już wiadomo, że napastnik wcale nie jest jakimś superbohaterem z tych komiksów czytanych przez nastolatków. Skoro dał się tak łatwo obezwładnić to wiadomo, że nie ma żadnego przeszkolenia wojskowego. Pozostaje nam teraz czekać na jego błąd, aż znowu zaatakuje i znowu ktoś mu się wymknie.
Popieram Stiviego- zagrożenie czyha na każdym kroku i zabójca tylko czeka, aż będzie mógł nas pozabijać. Pamiętam jedną historię z wojny- było zupełnie jak tutaj. Co noc ginął jeden z moich pobratymców. Dopiero po kilku dniach zorientowaliśmy się, że mamy wśród naszych kreta na usługach Wietnamców. Postanowiliśmy zrobić selekcję. Tak, zabiliśmy dwie niewinne osoby, ale udało nam się ująć mordercę. Do teraz pamiętam, jak prosili o litość.
Tutaj też musimy tak zrobić, bez ryzyka nie wygramy. Nie bądźmy bierni!
Dzisiaj podtrzymuję swoją tezę z Wielkimmatim, miałem na niego oko w nocy- nie mam pojęcia co wciąga, ale jeśli to jest tylko tabaka, to ja nie byłem na wojnie. W tym musi coś być, jakiś drag. Może on nawet o tym nie wie, może ktoś mu dosypuje czegoś, żeby zabijał w nocy? Może te szczury, które przerabia na swoją tabakę są czymś skażone? Nawet, jeśli ktoś robi mu to umyślnie- według mnie jest zabójcą i powinien odpowiedzieć za swoje zbrodnie!
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
13-10-2012, 12:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2012, 16:26 przez Wielkimati. )
Uchh... Moja głowa... Co ja wczoraj robiłem? I co wygadywałem?
Wstałem rano kompletnie nie pamiętając co się wczoraj działo. Obok mnie leżały woreczki z tabaką. Niewiele myśląc wstałem i wyszedłem przywitać się z wami. A wy co zaczęliście krzyczeć? "Wielkimati! On ćpa, więc jest mordercą!" i wiele innych. A wiecie co ja na to? Chcę skończyć z ćpaniem tej tabaki bo teraz widzę, że tylko mi ona szkodzi. I co teraz? A to!
Wyciąga ostatni woreczek z tabaką i wyrzuca go przez okno
Tak się śpieszycie z odnalezieniem zabójcy, tylko uważacie byście się sami zaraz nie zabili.
A odnośnie mojej zabawy nożem- Nóż to jedna z moich ulubionych broni. Na wojnie wiele osób poległo zarówno z mojego rewolweru jak i z noża. Wiecie dlaczego takie wyposażenie? Widzicie moją opaskę na oko? Straciłem je właśnie przez ten sam rewolwer, którym zabijałem na wojnie. Teraz obydwie moje wojenne zabawki się gdzieś zgubiły. Jak ktoś je znajdzie to da znać.
Liczba postów: 739 Liczba wątków: 60 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 172Poziom ostrzeżeń: 0%
Nawrócony ćpun, dobre sobie. Zagrywki pod "publiczkę" są bardzo modne. Chyba przerzucę swoje oskarżenia na ciebie.
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
13-10-2012, 13:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2012, 13:02 przez Wielkimati. )
Jak tam sobie uważasz Stivi. Uczestniczyłem w wojnie jak i wy. Umiem się posługiwać nożem, a koleś zachodząc od tyłu gościa niepotrzebnie go przytrzasnął oknem. Dodać do tego, że jak zwykła pipa przegrał i musiał uciec. Po co ktoś miałby go przytrzasnąć, zamiast od razu wbić nóż w plecy?
Powracając do mojego ćpania- Jeśli ktoś z was zobaczy mnie jeszcze raz naćpanego to mnie przeszukajcie, zabierzcie całą tabakę, najlepiej ją wyrzućcie a mnie samego przywiążcie do łóżka.
Liczba postów: 739 Liczba wątków: 60 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 172Poziom ostrzeżeń: 0%
Miło, że tłumaczysz nam swoje błędy morderco.
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus
Liczba postów: 97 Liczba wątków: 2 Dołączył: Sierpień 2012 Poziom ostrzeżeń: 30%
Ciekawe, w jedną noc nagle rzucić nałóg, genius.
To tylko dowodzi, że możesz być mordercą, bo znalazłeś inny nałóg - zabijanie.
Liczba postów: 14 Liczba wątków: 2 Dołączył: Październik 2012 Reputacja: 1Poziom ostrzeżeń: 0%
Patrząc w dół, mówiąc cicho do samego siebie.
Teraz to wszystko wydaje się jeszcze bardziej dziwne. Choć reszta może mieć rację, trzeba zacząć działać, siedzenie w bezczynności nie wyjdzie nam na dobre.
Podnoszę głowę i mówię do ludzi w pokoju.
Supapleksowi musiało zależeć na tym by pokazać się w roli ofiary i odciągnąć od siebie przyszłe oskarżenia! Jak mógł nie usłyszeć kroków na tych starych skrzypiących deskach i po co morderca miałby go przytrzasnąć oknem? Pomyślcie chwilę, to nie ma najmniejszego sensu! Powinniśmy dokładniej mu się przyjrzeć.
Liczba postów: 141 Liczba wątków: 2 Dołączył: Marzec 2012 Reputacja: 76Poziom ostrzeżeń: 0%
Nie mogę się otrząsnąć po wczorajszym zajściu a tu jakiś podstarzały handlarz obuwia mnie oskarża o morderstwo! Grajek44 widziałem Cie jak sprzedawałeś buty na targu w pobliskiej mieścinie, gdzie kupuję zawsze świeże warzywa na niedzielny obiad. Zawsze wydawałeś mi się dziwny (ten Twój garb mnie trochę przeraża), ale, na Boga, co Ty wygadujesz? Sam się przytrzasnąłem oknem?! Ledwo uszedłem z życiem, nie próbuję nikogo zabić!
Wiem jedno - nie jest to przypadkowy atak. Oskarżyłem wczoraj hipisa, może próbował się zemścić? KNOPERS ODPOWIADAJ, CO WCZORAJ ROBIŁEŚ? *wskazuje palcem na wyraźnie zadowolonego z siebie hipisa*
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
A czemu nie Supaplexie? Nie jest wielką magią położyć nóż obok siebie, potupać trochę po podłodze i się zatrzasnąć w oknie. Czemu wydaje nam się to dziwne? Ponieważ znamy tą akcję tylko z twojej opowieści. Czy ktoś z nas widział mordercę?
Liczba postów: 739 Liczba wątków: 60 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 172Poziom ostrzeżeń: 0%
Supaplex miał by upozorować zapach na własne życie? Śmieszne. Sami go widzieliście po tym zajściu, to roztrzęsienie nie mogło być udawane.
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus
Liczba postów: 139 Liczba wątków: 13 Dołączył: Kwiecień 2012 Reputacja: 15Poziom ostrzeżeń: 0%
13-10-2012, 16:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2012, 16:23 przez knopers. )
W myślach:
Wczoraj o mało mnie nie zabili za nic.Dobrze, że nie byli ze sobą zgodni w 100%.Muszę się teraz postarać i udowodnić swoją niewinność.
Więc drogi Supapleksie wczoraj jedynie byłem na zewnątrz, żeby przemyśleć kilka spraw, a potem udałem się do swojego pokoju potem najwyżej wychodziłem do toalety.Wydaje mi się jednak, że ty (supaplex) jesteś mordercą ponieważ oskarżyłeś mnie z byle jakich powodów, tak jak byś chciał mnie się po prostu pozbyć.
Liczba postów: 739 Liczba wątków: 60 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 172Poziom ostrzeżeń: 0%
To, że jesteś ćpunem to byle powód? Ty i wielkimati jesteście idealnymi podejrzanymi, po ćpaniu nie wiecie co się z wami dzieje.
Cytat:kenonon - 13-04-22:00 -- racja gdyby połączyli psnixbl w jednosć wyszło by cos pięknego niczym jezus
Liczba postów: 260 Liczba wątków: 6 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 43Poziom ostrzeżeń: 0%
Supaplex? Nie bądźcie śmieszni, on na pewno nie mógł tego zrobić, rozmawiałem z Nim po zajściu, ciągle się jąkał, i widziałem ten strach w jego oczach, to nie był on.
420
Liczba postów: 791 Liczba wątków: 86 Dołączył: Lipiec 2012 Reputacja: 157Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd wiesz, że to nie był strach przed tym, że go zdemaskujesz?
Liczba postów: 260 Liczba wątków: 6 Dołączył: Styczeń 2012 Reputacja: 43Poziom ostrzeżeń: 0%
Pracowałem jako psycholog, znam się trochę na zachowaniach ludzi, on wyraźnie był wstrząśnięty całym tym zdarzeniem. Wielkimati, to może powiedz mi, skąd ty bierzesz te wszystkie narkotyki?
420
Liczba postów: 139 Liczba wątków: 13 Dołączył: Kwiecień 2012 Reputacja: 15Poziom ostrzeżeń: 0%
Wypraszam sobie stivi żadnym ćpunem nie jestem.Używek w naszej subkulturze używa się bardzo rzadko głównie dla oczyszczenia duchowego.
Liczba postów: 141 Liczba wątków: 2 Dołączył: Marzec 2012 Reputacja: 76Poziom ostrzeżeń: 0%
Ludzie! Nie pozwólcie zginąć niewinnemu człowiekowi! Jak możecie oskarżać mnie po ataku na moje życie?! Czy naprawdę narkotyki i tabaka zeżarły wam resztę szarych komórek? To nie przelewki, ktoś tu chce nas wyzabijać a wy oskarżacie kogo popadnie! Tu stawką jest nasze życie!
*czerwienieje ze złości tłukąc pięścią w stary zapleśniały stół kuchenny*
|