To zarchiwizowana wersja starego forum arhn.eu z lat 2013-2018. Istnieje w formie tylko do odczytu.
Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™
  • Strona Główna
  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Regulamin
  • Pomoc
Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™ › arhn.eu › Stażyści › Archiwum ›
[Recenzja] Arcania: Gothic 4
Wątek zamknięty 
Ocena wątku:★★☆☆☆ (1 głosów - średnia: 2)
[Recenzja] Arcania: Gothic 4
farmaceuta
Final Fantasy Fan
****
Liczba postów: 440
Liczba wątków: 12
Dołączył: Wrzesień 2012
Reputacja: 38
Poziom ostrzeżeń: 0%
#1
06-01-2013, 02:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2013, 22:54 przez Dorczenzo. )
Gdy w końcu mój komputer mi na to pozwolił, i po ograniu Gothica 3, zabrałem się za Arcanie. Myślałem że będzie podobna do pierwszych dwóch części z uwagi na świat mniejszy niż w Gothicu 3. Niestety myliłem się.

Gra została wydana 12 października 2010 roku na PC i Xboxa 360. Wydawcą jak zwykle był JoWooD, ale deweloperem nie była Piranha Bytes tylko Spellbound Entertaiment, które odpowiada za nieudany dodatek do Gothica 3 zatytułowany Zmierzch Bogów. Gdy kupiłem swój egzemplarz , byłem uśmiechnięty od ucha do ucha. Jednak gdy trochę pograłem, poczułem się, jakbym wyrzucił swoje pieniądze w błoto. Samo jak ja poczuły się rzesze fanów serii.

Pierwsze co widać to ogromna liniowość fabuły. Zawsze w w tej serii gier byliśmy zmuszeni do biegania bo całej mapie świata., poczynając od biegania między obozami w jedynce, na teleportowaniu się między krajami w trójce. A tu mamy 2 wyspy. O ile jeszcze pierwsza przypomina lokacje charakterystyczne dla serii, druga jest jej odstępstwem. Gra zamieniła się w grę przygodową z elementami gry RPG. Więc eksplorujemy wyspę Arganię, fragment po fragmencie, bez możliwości powrotu do poprzednich części wyspy, na których już byliśmy. Podobnie jest z przeczesywaniem jaskiń. O ile czasami, w poprzednich odsłonach, można się było w nich zagubić grając za pierwszym razem, tutaj gra nas prowadzi za rączkę i po prostu biegniemy do przodu atakując od czasu przeciwników. Naszych wrogów wykańczamy bez większych trudności, co wkurzało każdego gracza mającego w pamięci uciekanie gdzie pieprz rośnie, gdy przeciwników było za dużo lub byli zbyt potężni. Kolejną rzeczą, która irytuje są pancerze. Co prawda nie ma gildii (jak w trójce), ale otrzymujemy je za darmo w określonych momentach gry. Co jest bezsensem biorąc pod uwagę grę z słowem Gothic w nazwie.

Ale dość już pokazywania co było kiepskie. Bo krajobraz był przecudny. Grafika też stała na dość wysokim poziomie, co było zmorą posiadaczy słabszych kart graficznych, które w teorii powinny udźwignąć grę. Ale do tego gracze byli przyzwyczajeni, biorąc pod uwagę Gothica 3, który miał niebotyczne problemy z komputerami. Modele postaci były bardzo szczegółowe, nawet na najmniejszym poziomie detali. Niestety gdy obraliśmy mniejszą rozdzielczość ekranu obraz nie był rozciągany na cały ekran i graczy raziły czarne paski po wszystkich 4 bokach.

System walki nie różnił się od poprzednich odsłon. Dalej kierowaliśmy klawiszami odpowiedzialnymi za ruch, atakowaliśmy przy pomocy lewego przycisku myszy i blokowaliśmy ciosy drugim przyciskiem. W skrócie biegamy i nawalamy co popadnie, gdyż często będziemy walczyli z wieloma przeciwnikami naraz. Jednak mimo iż system walki był pozostał wierny serii, nie można tego powiedzieć o broniach. Już na samym początku gry możemy posługiwać się każdym typem broni białej jak i dystansowej. A cechą charakterystyczną dla Gothica było osiągniecie odpowiedniego poziomu siły lub zręczności by móc się posługiwać danym orężem. W grze nie opłaca się inwestować w broń, bowiem zawsze natkniemy się na oręż lepszy od aktualnie posiadanego. Jedyną rzeczą w którą warto inwestować są strzały, bełty i mikstury. Każda z broni zwiększa za to współczynnik umiejętności (walka wręcz i walka dystansowa) jednak same nie zadają obrażeń.

Magia w tej części zupełnie nie przypomina poprzednich. Mamy tylko 3 czary do opanowania, po jednym od każdego boga. Ognisty (Innos), lodowy(Adanos) i piorun (Beliar). W zależności od poziomu rozwoju, jest to jeden czar. Każdy następny eliminuje poprzedni. Nie ma więc możliwości rzucenia na jeden obszar deszczu ognia, przywołania kilku szkieletów, atakowania przy pomocy kul ognia przeciwników w innym miejscu i uleczenia siebie lub sojusznika. Dysponujemy co prawda runami, jednak jest ich tylko kilka i na przykład jedne przyspieszają nas lub spowalniają przeciwników, inne zwiększają na jakiś czas atak kosztem obrony lub powalają/zamrażają przeciwników zadając im obrażenia.

Gdy Zdobędziemy odpowiednią ilość doświadczenia, poprzez wykonywanie zadań i zabijanie potworów, zdobywamy wyższy poziom i otrzymujemy 3 punkty zdolności. Drzewko rozwoju to paski: ducha walki, wigoru, dyscypliny, precyzji, ukrywania się, oraz magii: zapału (Innosa), spokoju (Adanosa) i dominacji (Beliara). Paski podzielone są na segmenty, z których każdy kosztuje 1 punkt zdolności. Więc nie ma żadnych nauczycieli, co wielu graczom nie pasowało i psuło rozgrywkę.

Jedyną rzeczą nawiązującą do serii jest fakt że akcja gry dzieje się 10 lat po wydarzeniach z trzeciej części, oraz występują postaci znane z poprzednich odsłon takie jak Diego, Gorn, Milten i Lester. Jednak widać że na części z nich te 10 lat dało o sobie znać. Naszym bohaterem gry jest nowy bezimienny, pastuch o tajemniczym pochodzeniu, któremu na początku gry umiera ukochana razem z nienarodzonym dzieckiem, a wioska naszego protagonisty zostaje doszczętnie spalona. W celu zemsty na królu Rhobarze III (Bezimienny z poprzednich odsłon został królem Myrthany w Gothicu 3, lub dodatku Zmierzch Bogów, zależnie od wyboru ścieżki), którego wojska odpowiadają za napaść, wyrusza na wyspę Arganię odkrywając jej sekrety. Warto dodać że nasze 2 wyspy są najmniejszymi z archipelagu Wysp Południowych, co pokazuje że możliwy jest Gtohic 5, bo świat nie został zaprezentowany do końca.
Jako ciekawostkę można dodać, że gra Risen też jest osadzona w świecie Gothica, co jest widoczne w intrze do tejże gry, gdy padają słowa „człowiek wygnał bogów z tego świata” i widać wyraźnie wyspę Khorinis oraz kontynent. Ktoś kiedyś napisał „jeśli Gothic 4 nie przypadnie do gustu fanom serii, jego miejsce może zająć Risen” i tak też się stało, bo był bardziej gothicowy niż Arcania.

Jeśli chodzi o dźwięk, to muzyka trzyma klimat gry a dialogi zostały w pełni spolszczone. Znowu możemy usłyszeć dobrze nam znane głosy: Jacka Mikołajczyka (Rhobar III), Adama Baumana (Diego), czy Tomasza Marzeckiego (Xardas).

Ogólnie rzecz biorąc, gra nie jest zła, ale nudzi się po pierwszym przejściu gry, jest straconym potencjałem i najmniej lubianą częścią wśród fanów. Jest to pozycja pokazująca jak można zepsuć dorobek serii. Jednak jeśli komuś nie przeszkadza to że jest odstępstwem, to zachęcam do kupna i przejścia gry.
[Obrazek: Q8KmzuE.jpg]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Wątek zamknięty 



  • arhn.eu
Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 MyBB Group. Created by DSlakaitis.