To zarchiwizowana wersja starego forum arhn.eu z lat 2013-2018. Istnieje w formie tylko do odczytu.
Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™
  • Strona Główna
  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • Kalendarz
  • Regulamin
  • Pomoc
Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™ › arhn.eu › Stażyści ›
Recenzja Naruto Shippuuden: Ultimate Ninja storm 3.
Wątek zamknięty 
Recenzja Naruto Shippuuden: Ultimate Ninja storm 3.
Dymek
Commodore 64
**
Liczba postów: 147
Liczba wątków: 28
Dołączył: Grudzień 2012
Reputacja: 27
Poziom ostrzeżeń: 0%
#1
17-04-2013, 16:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-04-2013, 13:49 przez Dymek. )
Recenzja zawiera spojlery, dlatego odradzam czytać osobom, które dopiero zapoznają się z historią.


[Obrazek: narutoshippudenuns3_610.jpg]

Trochę o grze

Naruto Shippuuden: Ultimate Ninja storm 3 jest to najnowsza część z serii bijatyk o młodym ninja stworzoną przez studio CyberConnect2. Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że nie jest to gra dla ludzi nieobeznanych z uniwersum Naruto. Przy pierwszej okazji jesteśmy wrzuceni w sam środek wielkiej bitwy. Autorzy oszczędzili sobie tłumaczenia, co się stało zakładając, że gracz będzie zaznajomiony z przygodami blondaska. Gra jest adaptacją popularnej mangi autorstwa Masashiego Kishimoto. Ultimate Ninja storm 3 jest udanym sequelem. Całość można określić w trzech słowach: więcej, lepiej, efektowniej.

Historia oraz trochę o ekwipunku
Historia, jaka jest przedstawiona w grze jest bezpośrednią kontynuacją tego, co zastaliśmy w Naruto Shippuuden: Ultimate Ninja storm 2. Gra zaczyna się od retrospekcji, w której cofamy się do wydarzeń z przed kilkunastu lat, gdy dziewięcioogonisaty zaatakował wioskę ukrytą w liściach. Na początku wcielamy się w czwartego Hokage Minato, aby walczyć z zamaskowanym ninja kontrolującym bestię. Chwilę później zmienia się postać, którą kierujemy na trzeciego Hokage, skaczącego po dachach oraz koordynującego ataki grup ninja podczas walki z samym Kyuubim. Po ukończeniu tej retrospekcji zaczynamy kierować poczynaniami Naruto, wszystko rozpoczyna się dokładnie w miejscu zakończeniu poprzedniej części, czyli po pokonaniu Paina. Pierwszy raz zakończenie gry nie jest oparte na wydarzeniach, które były już przedstawione w anime, autorzy poszli krok dalej, pokazali jak wedługnich powinna wyglądać walka naruto kontra bijuu. W recenzji nie będę się skupiał na tym, czy sama historia jest dobra, ponieważ gra jest skierowana tylko do osób, którym się podoba. Choć moim zdaniem mimo jej prostoty ma w sobie coś, co przyciąga.

Historia została opowiedziana podobnie jak w poprzedniej części przy pomocy wielu dialogów, walk z bossami oraz pojedynków z wieloma przeciwnikami naraz. Na mapie zostały rozsiane różne zadania poboczne, niestety ograniczają się one zazwyczaj do wygrania jakiegoś pojedynku i zdania z niego relacji. Między walkami, przerywnikami filmowymi oraz dialogami możemy poruszać się swobodnie po całym świecie gry. Choć niektóre lokacje są zablokowane, gra daje nam wiele możliwości zwiedzania. Wszystko jest ładnie i klimatycznie zaprojektowane. Brakowało mi większej możliwości interakcji z otoczeniem. Mimo, że nasz bohater potrafi jednym uderzeniem zniszczyć wielką skałę, to wskoczenie na dach budynku przerasta jego możliwości.


[Obrazek: Naruto-Shippuden-Ultimate-Ninja-Storm-3_2012_09-25-12_029.jpg]

Przed niektórymi większymi walkami będziemy mieli możliwość wybrania, czy chcemy stoczyć ten pojedynek w trybie Hero, czy Legend. Będzie to definiowało poziom trudności danego pojedynku. Czasami się zdarzy, że od wyboru będzie zależało, czy zawalczymy ze wszystkimi przeciwnikami naraz albo z każdym z osobna. Może wpłynąć to na decyzje naszego sojusznika w kwestii pomocy nam podczas walki. Po wygranej potyczce dla danej kategorii zostaną dodane punkty,a po zdobyciu odpowiedniej ilości odblokowują się nowe przedmioty do kupienia. Na mapie rozsiane są sklepiki, w których możemy się zaopatrzyć w różnego rodzaju narzędzia. Są one podzielone na dwa rodzaje: Hero i Legend. Pierwszy z nich czasowo zwiększa nasze statystyki oraz potrafi uleczyć naszą postać. Drugi zaś służy głównie do zastawiania pułapek na mapie oraz zadawania obrażeń przeciwnikom. Według autorów nasz mały ninja nie może się obejść bez tych przedmiotów. Rzeczywistość jednak wygląda inaczej. Na normalnym poziomie trudności ani razu nie byłem zmuszony do użycia jakiegokolwiek z nich.

Walka - coś nowego?


W kwestii potyczek z bossami nie zmieniło się wiele od poprzedniej części. Mamy jeden przycisk odpowiadający za wyprowadzanie normalnych ataków, jest możliwość łączenia tego ataku z wychyleniem gałki, która odpowiada za ruch, dzięki czemu możemy wyprowadzać różne kombinacje ciosów. Kolejny przycisk odpowiada za dodanie do ruchów chakry, wskutek czego zyskują one różne bonusy. Jeżeli przy pomocy chakry odpowiednio naładujemy nasze normalne ataki, postać użyje jutsu. Każda z nich dysponuje arsenałem kilku słabszych umiejętności oraz jednym potężnym ultimate jutsu. Całą walka opiera się na tym, aby w odpowiednim momencie i w poprawny sposób wyprowadzać kombinacje ciosów. Na jednych przeciwników zadziałają ataki dystansowe a na innych tylko te z bliskiej odległości. W tej kwestii rozgrywka jest dosyć urozmaicona. Ta część gry obfituje w częstsze potyczki z większymi przeciwnikami, takimi jak bijuu czy Itachi z Susano. Nie różnią się one za wiele od podobnych pojedynków z poprzedniej części. Chodzi o to, aby atakować przeciwnika w odpowiednim momencie, gdy jest on odsłonięty. Wydaje się to proste i nudne, ale takie nie jest. Niektóre walki potrafią przysporzyć problemów szczególnie na wyższym poziomie trudności. Urozmaica to rozgrywkę, która nie wydaje się już taka monotonna, jak w poprzednich częściach. W najnowszej odsłonie spotkamy także więcej walk z wieloma przeciwnikami naraz. Są to potyczki podobne do pojedynku jiraya vs. pain, z poprzedniej części gry. W najnowszym Naruto ten sposób walki został bardzo rozwinięty, mamy możliwość używania przedmiotów, jutsu oraz wzywania do pomocy naszych sojuszników. Część walk z potężniejszymi przeciwnikami zostały przedstawione także takiej formie, choć moim zdaniem tracą przez to na widowiskowości i jest ich zbyt wiele.


[Obrazek: naruto_ultimate_ninja_storm_3_fan_by_batosha1994-d5tgjup.jpg]

Poza trybem opowieści w grze mamy także dostępne zwykłe potyczki jeden na jednego w różnych wariantach. Głównym z nich jest klasyczna walka, w której wybieramy postacie oraz bohaterów, którzy będą nam pomagać, a następnie po prostu walczymy między sobą. Możemy walczyć między dwoma graczami lub przeciwko komputerowi. Wariacją tego trybu są turnieje, gdzie wybieramy postać w identyczny sposób, a komputer losuje nam przeciwników. Wszystkie starcia są prowadzone na zasadzie drzewka. Kto wygra wszystkie potyczki zgarnia główną nagrodę, którą jest waluta w grze.


Oprawa audiowizualna

Oprawa jest identyczna jak w poprzedniej części, uświadczymy tutaj ładną, klimatyczną grafikę. Piękne efekty cząsteczkowe. A wszystko to utrzymane w klimacie naruto. Mamy do wyboru Angielskie bądź, Japońskie głosy. Jeżeli zdecydujemy się na tą drugą opcje usłyszymy wszystkie oryginalne głosy z Japońskiego anime. Wygląd postaci został także dobrze odwzorowany, dlatego nie będziemy mieli problemów z rozpoznaniem poszczególnych postaci, czy ich umiejętności. Muzyka w grze jest, ale ciężko mi coś o niej więcej powiedzieć. Na pewno nie przeszkadza, lecz też nie zapadła mi głębiej w pamięć.

Podsumowanie
Podsumowując, gra jest lepszą wersją tego, co mieliśmy w poprzedniej części, więcej walk, ładniejsze umiejętności oraz dłuższa rozgrywka. Mnie ukończenie gry zajęło około 11 godzin, co jest dosyć imponującym wynikiem jak na gry z serii naruto. Polecam tą produkcję każdemu fanu blond ninja. Jeżeli nie jesteś zaznajomiony z tym uniwersum omijaj ją szerokim łukiem, ponieważ prawdopodobnie nie zrozumiesz nic z tego, co dzieje się na ekranie.

Wersja google docs https://docs.google.com/document/d/1iZ19xZL9xQHBSVbYN9IH0mOYj_Nc-6FTxyjnYNaWXOk/edit
Dymek
Commodore 64
**
Liczba postów: 147
Liczba wątków: 28
Dołączył: Grudzień 2012
Reputacja: 27
Poziom ostrzeżeń: 0%
#2
18-04-2013, 13:51
Tekst po 1 korekcie Shaydar.
Shaydar
Redakcja
** Redakcja
Liczba postów: 83
Liczba wątków: 6
Dołączył: Marzec 2013
Reputacja: 110
Poziom ostrzeżeń: 0%
#3
18-04-2013, 13:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-04-2013, 14:00 przez Shaydar. )
Dobra, ogólny komentarz po korekcie zamieszczę tutaj. Na twoim miejscu jeszcze raz przeczytałabym tekst i od nowa ułożyła zdania. Są one bardzo krótkie i czasami źle złożone. Zdarza ci się zmieniać czasy, przez co można się pogubić. Największym problemem jest jednak sposób pisanego przez ciebie tekstu. Kiedy się go czyta, ma się wrażenie jakbyś napisał coś 'od tak', a potem zastanawiał się, co dalej i zaczynasz zupełnie nową myśl. Nie czyta się tego płynnie, nie ma widocznych przejść i ogół sprawia wrażenie kotła, do którego wszystko zostało wrzucone za jednym zamachem. Nie jestem też pewna co do opisywania fabuły w recenzji. Mimo wszystko nie powinna być ona skierowana wyłącznie do osób, które miały styczność z Naruto.

PS. Co do samych błędów, było ich oczywiście więcej, ale będziemy ogarniać wszystko stopniowo :)
[Obrazek: Necriste.png]
Dymek
Commodore 64
**
Liczba postów: 147
Liczba wątków: 28
Dołączył: Grudzień 2012
Reputacja: 27
Poziom ostrzeżeń: 0%
#4
18-04-2013, 15:09
Spróbuję poprawić ogólną formę recenzji. Nie zgadzam się z tobą co do fabuły. Ciężko opisać co się dzieje w tej grze osobie która nie wie nic na ten temat. Jesteśmy wrzucani w sam środek historii.
Ken
Ostatni Samuraj
*
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 6
Dołączył: Kwiecień 2013
Reputacja: 4
Poziom ostrzeżeń: 30%
#5
19-04-2013, 04:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-04-2013, 04:48 przez Ken. )
Tak od siebie dodam. Broniąc Dymka.

Faktycznie. W tej części gry, fabuła zaczyna się od momentu w którym pokonaliśmy Pain'a, czyli od jakiegoś środka drugiej serii Anime.

Opowiedzenie tej historii bez chaosu się raczej nie da. Chyba, że artykuł będzie miał 13 stron, bo fabuła jest długa i pokręcona.

Ja osobiście zostawiłbym to (tj: gadka o fabule), ale może dało by się coś z tym zrobić.
[Obrazek: xbl_image.php]
Insajd
Rycerz Nintendo <3
**
Liczba postów: 188
Liczba wątków: 53
Dołączył: Styczeń 2013
Reputacja: 176
Poziom ostrzeżeń: 0%
#6
19-04-2013, 04:59
Ogólnie rzecz biorąc, zasada jest prosta: jeśli recka miałaby coś spojlerować, to najlepiej się spojlerów pozbyć. Chociażby pisząc wprost, że pomijasz szczegółowy opis ze względu na nie, albo zarzucić jakimś bezpiecznym, neutralnym wątkiem. A jeśli chcesz powiedzieć coś do ludzi znających serię, to musisz to odpowiednio rozwiązać. Pisanie, że recenzja zawiera spojlery i ze względu na to nie powinny jej czytać osoby niezaznajomione z serią z góry obcina ci część potencjalnych czytelników. Niby gra jest na bazie anime, w związku z tym wątpliwe jest, iż rzuci się na nią ktoś nie znający serii, ale kto wie co w głowie ludziom siedzi :mystery:
Dymek
Commodore 64
**
Liczba postów: 147
Liczba wątków: 28
Dołączył: Grudzień 2012
Reputacja: 27
Poziom ostrzeżeń: 0%
#7
19-04-2013, 13:54
Nie da się zrecenzować tej gry bez spojlerów.
Spojlerem jest już to kiedy toczy się gra. Następny spojler bez którego nie będzie recenzji to opisy postaci. Wspomnienie o jakiejś postaci (A jest ich wiele) to już spojler, ponieważ w animie zdarzają się momenty kiedy nie wiadomo kto przeżyje itd.
Dymek
Commodore 64
**
Liczba postów: 147
Liczba wątków: 28
Dołączył: Grudzień 2012
Reputacja: 27
Poziom ostrzeżeń: 0%
#8
19-04-2013, 21:03
Wersja 2.0 Przeredagowałem dużą część recenzji. https://docs.google.com/document/d/1kB76QHI-bRi8YDD6ylVrlhKP2WUTyF8qHOSsTZQL63A/edit?usp=sharing
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Wątek zamknięty 



  • arhn.eu
Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2026 MyBB Group. Created by DSlakaitis.