Forum Dyskusyjne arhn.eu -- Kiedyś mieliśmy tu recki grema™

Pełna wersja: Pudełka czy dystrybucja cyfrowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Pudełka, pudełka i jeszcze raz pudełka. Regał trzeba czymś zapełnić poza książkami i filmami. Ale i nieraz cyfrówka się trafi SALE -100% na steam itp. Choć później i tak kupuje pudełko na alledrogo jeśli są dostępne.
Mam obiektywne podejście do całej sprawy. I uważam, że obydwie formy dystrybucji mają swoje zalety i wady. Jednak z własnego natręctwa wole pudełka ponieważ lubię je widzieć pięknie poukładane na półce. Ale na Steam trafiają się okazje gier, w które chciałbym zagrać, ale nie koniecznie posiadać w półkowej kolekcji. Takie jednorazówki :P
Dlatego dla mnie Box > Cyfrowa Dystrybucja
W sumie to u mnie jest syndrom kupie gdzie jest taniej, chociaz pudelko wyglada bardzo spoko. Cyfrowki sa z reguly tansze, ale pudelka wygladaja ladnie i przy slabym necie(np. ja) nie trzeba pobierac calej gry, a tylko patche.
Dzięki różnego rodzaju humble głównie cyfrowa dystrybucja.
(04-08-2013, 21:21)IntelPL napisał(a): [ -> ]Należy pamiętać jednak, że taka gierka zostaje nam jedynie wypożyczona na czas istnienia serwisu : /
W sumie ciekawe spostrzeżenie. Ale co ja się tam znam.
Steam ma to w sobie że jest wyjątkowo tani. Gdybym był przy kasie to prawdopodobnie kupowałbym pudełka, ale wolę cztery gry w cenie jednej BAN
Ja jednak pudełkowe wersje preferuję- tak z wyboru jak i konieczności Grinning Konieczność przejawia się w fakcie, iż mój Internet nie sprzyja zasysaniu tak dużych plików. Lubię też to uczucie gdy wpadam do sklepu, wodzę wzrokiem po półkach szukając obiektu pożądania, a następnie cały świat zamiera gdy ujmuję w łapę pięknie zapakowany towar z moim skarbem. Nie chodzi mi jednak tyle o wygląd, a o jego fizycznie istniejącą formę odzwierciedlającą klimat danej gry. Kupując grę jaka jest dla mnie naprawdę, ważna i wyczekiwana nigdy nie skusiłbym się na zakup wersji cyfrowej ani nawet pudełkowej ale przez wysyłkę. Musze dopełnić "rytuał" i ruszyć osobiście na wyprawę w cel zdobycia.
Ja też jestem za pudełkami. Można postawić na półce, popatrzeć ,wziąć do ręki.
Nie mówię ,że rezygnuje z wersji cyfrowych ,bo tak nie jest. Czasami kupuje je po prostu ze względu na cenę. Takie chociażby Humble Bundle. Dają bardzo dobre gry za małe pieniądze ,to dlaczego miał bym ich nie kupić? Przecież pudełko zawsze można dokupić osobno Smiling
nie mam "pudelkowego fetyszu", a dystrybucja cyfrowa jest zwyczajnie wygodniejsza - znajdujesz to, co chcesz kupic, kupujesz, sciagasz i grasz Smiling
Nic tak nie cieszy jak pudełka, ale wersją cyfrową także nie pogardzę.
Ja tam jestem konserwatystą z 4 powodów. Po pierwsze, przez trzymanie pudełek, pokazuje każdemu kto wchodzi do mojego pokoju, że jestem graczem i kolekcjonerem. Po drugie, mam internet radiowy i niezbyt nadaje się do ściągania gier. Po trzecie, PC jest w połowie mój, w połowie brata a na netbooku mało gier mi odpala. I po czwarte, wolę grać na konsoli, jako że uwielbiam gry jRPG, a na PC jest ich tyle co kot napłakał.
A na Steamie mam chyba jedną grę i nawet jej nie pobrałem.
Nie jestem typem sentymentalisty, więc na pudełkach mi specjalnie nie zależy. "Kiedyś" grałem na konsolach i pudełka były musowo, jednak odkąd mam gamingowego blaszaka, biblioteka w steam i origin w zupełności mi wystarczy.
Oczywiście że pudełka!!!
Wolę pudełka Smiling Nie ma stresu, że serwery padną, będzie awaria i nie pobiorę itp.
Oczywix, że pudełka. Pudełka są ładne z tego względu, że można nimi fajnie przyozdobić szafeczkę wraz z książkami. Poza tym różnica w cenie [pomijam promocję i jakieś inne deale], jest prawie znikoma; gdy np.; cyfrowa wersja jakiejś gry kosztuję 45,99 a pudełkowa 49,99 i ogólnie wersja fizyczna powinna jarać każdego normalnego [if you know what i mean Kissing]
Podobnie jak większość jestem fanem pudełek (ładnie wyglądają na pułkach itd), lecz mam pewien problem, a mianowicie mam tendencje do gubienia płytChildish Dlatego też przerzuciłem się na dystrybucje cyfrowe. Rozwiązanie jak dla mnie bardzo dobre, ponieważ:
1)Nie zajmuje dużo miejsca w domu
2)Zawsze w danym momencie mogę pograć sobie w gry starszeSmiling

ps. Ciekawe co by zrobili ludzie gdyby upadł np. Steam;p Wiem, że to nie możliwe, ale zawsze mnie to ciekawiło
Wolę mieć wersje pudełkowe, a gry które mam w wersji cyfrowej zgrywam na płyty i oprawiam je w ładne pudełka, by nie pobierać ich ponownie.
Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem edycji cyfrowych. Klikam raz, gra się ściąga, klikam drugi raz i gram, a za trzecim razem gdy się znudzę gra wraca z powrotem na serwery i czeka, aż znów zdecyduje się w nią zagrać. Pudełka jedyne co robią u mnie w domu to zbierają kurz. Walory estetyczną mają jedynie wydania kolekcjonerskie, a co za tym idzie stanowczo zbyt drogie.
Nie ma co wróżyć upadku Steama, bo nic za tym nie przemawia, a nawet jeśli taka 'katastrofa' by zaistniała byłby to ogromny cios w rynek dystrybucji cyfrowych i liczę na dystrybutorów, że jakoś sytuację staraliby się naprawić. Nawet jeśli sprawdziłby się wyłącznie czarny scenariusz to i tak tylko gry Smiling
Oczywiście rozumiem argumenty słabego łączą, a co do gustów no to się o nich nie dyskutuje Smiling
Jestem zdecydowanie miłośnikiem gier w pudełkach. Uwielbiam ten zapach nowego pudełka, przeglądania instrukcji albo poradnika przy instalacji, choć obecnie książeczek jest znacznie mniej co trochę smuci. Bardzo lubię też popatrzeć sobie na kolekcję gier, oraz posiadać je w sensie fizycznym, a nie w formie plików gdzieś na serwerach np. Steama :P
Kiedyś lubiłem mieć coś co leży na półce i pokazuje mi że naprawdę coś kupiłem i były to pudełka z grami. Natomiast z upływem czasu pudełka kurzą się na półce i przypominają mi ile pieniędzy przepuściłem w moją (nierzadko nieudaną) rozrywkę. Obecnie wolę dystrybucje cyfrową, ale dobrym pudełkiem też nie pogardzę. ;]
Ja sam teraz przerzuciłem się na cyfrówki Smiling
Kupowanie jest prostsze nie zajmuje tyle miejsca(realnego nie na dysku!)
Wolę wersje cyfrowe, łatwiej mi przechowywać gry.
Ja osobiście jestem fanem pudełek, jednak nie pogardzę wersjami ze Steama.Oprócz plakatów z gier, figurek czy jakiś innych akcesoriów wolę się upewnić, że człowiek, który zobaczy mój pokój, od razu skuma, że jestem graczem. a takie coś tam, to każdy fanboj może sobie powiesić, czy tam położyć. Takie pudełka po prostu ozdabiają pokój, i pokazują "Ten, który mnie tu trzyma, jest GRACZEM". Niestety, wersje pudełkowe mają taką wadę, że nie zawsze wyglądają dobrze. Na przykład te pudełka Premium Games z Cenegi. Wkurzające. Na Steam mamy uporządkowaną bibliotekę, od A do Z , Wszystko w tym samym rozmiarze.. No i tańsze. Często spotykam się z wyprzedażami świetnych gier za grosze. Bundle, oferty weekendowe - Tego nie znajdziesz w wersjach pudełkowych. Poza tym, Steam oferuje też łatwą instalację.Ile to razy się wkurzyłem, ile przekleństw nawykrzykiwałem dlatego, że gra z pudełka nie instalowała się poprawnie. Na Steamie NIGDY nie spotkałem się z błędem. Wszystko pięknie, idealnie. Na Originie - Również(Pewnie dlatego, że na nim mało gram). Oczywiście, gra w końcu się łaskawie włączyła poprawnie. Ale w czasie, gdy wypatrzałem problemu, mogłem wymaksować trzy pierwsze rozdziały. Więc co mnie trzyma przy pudełkach? Ładnie wyglądają, i nie wymagają internetu.
Dobra.

A więc kwitując to, co pewnie paręnaście razy pojawiło się na przestrzeni tych sześciu stron tematu (tak obstawiam - nie byłem aż tak zdesperowany, by czytać wszystkich postów) - gry pudełkowe mają jedną, zasadniczą, przeważającą różnicę nad tymi z dystrybucji cyfrowej - one są. Możesz je chwycić, pomacać, wykrzywić banana, postawić na półkę, pyknąć fotę, by pochwalić się zawistnym kumplom żerującym na witrynie z najlepszymi przecenami w sieci (Arr!), ściągnąć ją z półki, postawić na biurku, nacieszyć oczy steel boxem i tak dalej.

Nie będę wspominał też o takich oczywistościach jak dodatki do edycji kolekcjonerskiej, chociaż jeśli ktoś wyhaczy figurkę z dystrybucji multimedialnej, to ode mnie wielki szacun.
Znajomy mój, fanatyk Batmana i Assasynów, specjalnie ustawiał się w kolejkach, by być jednym z pierwszych, którzy odpalą grę na iksie (każdy ma swoje priorytety), a na pytanie, czemu nie kupił tego przez Sklep Microsoftu odrzekł: "To nie to samo" i że woli odłożyć spokojnie grę na półkę, popatrzeć spokojnie na pudło z perspektywy mało wygodnego mebla imitującego fotel, po czym ostentacyjnie, z pasją, wytarmosić swojego Turboptysia zachowując kontakt wzrokowy z okładkowym Brucem Waynem. To chyba samo się tłumaczy.

W środowisku graczy wiele jest ludzi z syndromem chomika - kij, że zbiera kurz, że zawala półki - ważne, że jest(!) Sam bodziec fizyczny w kontakcie z nośnikiem przechyla szalę zwycięstwa w tej spartańskiej bitwie na korzyść pudełkowych edycji znanych tytułów.

I niech ważni świata gier pitolą swoje farmazony, że dystrybucja elektroniczna prędzej czy później wyprze boxy z płytami - jeśli spróbują to zrobić, skupią na swoich plecach żądne mordu spojrzenia miliony chomikujących graczy, którzy po prostu nie pozwolą na taki obrót zdarzeń.

Można ten temat ciągnąć w nieskończoność, lecz wszystko sprawdza się do głęboko zakorzenionych w nas bodźców - gdy czujemy coś pod witkami, mamy poczucie, że to jest, istnieje, jest nasze i nikt, nigdy nam tego nie odbierze. Nawet przez brak wstecznej kompatybilności z konsolą/systemem komputerowym. Mając oryginalny nośnik i operując tak zacnym narzędziem jakim jest internet, będziemy w stanie spełniać nasze zachcianki, którymi w tym przypadku będą chęci zagrania w tą naszą ulubioną, osobiście posiadaną, fizyczną grę.


Amen.




Joł.
Ja zdecydowanie jestem za pudełkami, uwielbiam cieszyć oczy swoją kolekcją gier, książek i mang. Ale z dystrybucji cyfrowej też korzystam, głównie z powodu cen(te humble bundle i promocje steamowe), obok których nie można przejść obojętnie. Kompromisem tutaj są sprzedawcy, którzy wystawiają same pudełka z grami bez kodów. I w ten sposób mogę cieszyć się na przykład Deus Exem Human Revolution, którego kupiłem kiedyś na promocji cyfrowo a pudełko dokupiłem na allegro. I tanio, i jest gra na półce Smiling. To samo zamierzam zrobić z nowym Asasynem(tu podziękowania dla Crixa za link do uplayowej przypadkowej "promocji" na pokedziałkach).
To może i ja dorzucę swoje trzy grosze. W mojej opinii idealne jest takie przecięcie w stylu 60/40 dla pudełek/cyfrówek (zależy tylko od kupującego). U mnie szala jest w stronę cyfrówek, głównie dlatego, że niektóre tytuły można wyrwać za grosze. Niestety, u mnie jest tak, że jak już kupie coś w edycji cyfrowej, to mam wrażenie w stylu "No i co, jakbym ściągnął, to grałoby się tak samo", które zwalcza Steam dając mi acziwki i pokazując jak dużo czasu spędziłem przy danej produkcji. Jeżeli mam być dumny z zakupu edycji pudełkowej, to tylko wtedy, gdy przejdę się po nią sam i wrócę wlepiając gały w pudełko jak idiota (dlatego też, nie oglądam filmów online, a zasuwam do wypożyczalni, gdy mam ochotę coś obejrzeć). Na moje nieszczęście, gry w sklepach innych niż Saturn (którego u mnie nie ma) są najdroższe i bardziej opłaca się cyfrówka, lub zamówienie, które nie daje mi już tej satysfakcji zakupu.


Ehh, tak to jest jak woli się 5 minut satysfakcji od gry na półce.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9